• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Grudzień 2011

Dzień dobry, my wstaliśmy 6.50 i od rana tylko jęczenie tylko i płacze, Tz ma dziś wolne, więc Bartek od jednego do drugiego i sam nie wie czego chce. Mam ochotę sobie palnąć w łeb...

Inka- super, że z kotkiem lepiej!!! A gdzie będziesz pracowała?
 
reklama
Jeśli chodzi o szkołę to dla mnie też od początku podstawówki do końca liceum sprawdzanie i wiszenie to byl największy demotywator. Im bardziej rodzice się czepiali tym bardziej ja olewalam sprawę. Na szczęście oni też to zauwazyli ;)

Inka trzymam kciuki za Leona, najgorsze już za nim!

U nas też piękna syberyjska wiosna!

Pierwszy raz od jakiegoś czasu noc bez jęków, a rano niespodzianka! Ząb! Czekamy jeszcze na piątki, trójki i lewą dolną czwórkę (ale ta już prawie na wylocie)
 
Witam sie I ja! U nas pobudka o 5.20....bogu dziekuje ze A. bierze malego wiec ja dospalam do 7.30 bo bym chyba na rzesach chodzila.
Udalo mi sie w nocy tylko jedna butelke podac ale na dwa razy niestety :(

Dzis po 10 ide z Zuzia podpisac papiery do szkoly I mloda zaczyna po 8 kwietnia przedszkole przy szkole, bo niestety rok bedzie miala w plecy ze szkola bo tu trzeba sie przed wrzesniem urodzic zeby zaliczyc sie na dany rok wiec ona dopiero majac 5 lat bedzie w szkole a nie 4. Juz sie nie moge doczekac jej w mundurku!!

U nas pada snieg, wieje I jest strasznie! :(
 
Cześć Dziewczynki!
Sto lat mnie nie było, wiem. Mogę tylko powiedzieć - przepraszam!
Moje życie pędzi, jak szalone. Przystaje tylko kiedy jestem z Emilką, ale mała od 4 tyg jest na zupełnym detoksie komputerowo-telewizyjnym i nie da się przy niej zajrzeć do kompa. No a jak zaśnie, wolę nie wchodzić do pokoju i nie stukać w klawisze (moje "biuro" to teraz jej pokój), bo sen ma ostatnio lekki. Tak więc żyję bokami i staram się robić przynajmniej to, co niezbędne.
W pracy jak zwykle nawał, do tego ta pogoda, która wszystko spowalnia i sprawia, że się odechciewa. Dzisiaj zbuntowało mi się auto, więc jestem uziemiona. Mała u babci, a ja umyłam lodówkę, wyprałam zasłony i zaraz startuję z porządkami w szafkach kuchennych.

Miśka ostatnio robi duże postępy. Przede wszystkim JE moje potrawy. Nie muszę kupować już zupek, bo po wizycie u przyjaciółki, która ma dzieci, Miśce się odmieniło i zaczęła jeść tak, jak one :)
Poza tym odkryła chodzenie do tyłu i wcale nie boi się upadku, a wręcz mam wrażenie, że na niego czeka :)
Nauczyła się też wchodzić na sofę - po krzesełku, albo i bez, a i to kończy się czasem wielkim "bach". Tak więc mam oczy dookoła głowy, a i tak nie da się uniknąć guzów. W nocy bez zmian - śpi po 3h i woła jeść. Ale ostatnio zmniejszamy ilość wsypywanego mleka do wody i będziemy próbowali stopniowo przejść na samą wodę. Mam nadzieję, że się uda.

Idę poczytać, co u Was i Waszych maluchów :)
 
Czesc laseczki:)

Nasza noc super, tyle tylko ze Alan wczas sie obudził, o 7 juz nie spalismy..
Usnął ładnie, usypiałam go ja, lezał, tulił sie, wiercił i padł :)
Strasznie sie ciesze ze nie płakał juz za cyckiem:)

Wogóle to powiedzcie mi, ze 3 dni nie odciągam mleka nic a nic. Piersi miekkie, tyle za jakies takie wielkie mi sie wydają... Odciągać? Czy nic nie robic, czekac??? Boje sie zebyl sie nie nabawila jakiegos stanu zapalnego czy innego dziadostwa.....

Lysa dzieki :* U nas to w sumie Alan sam przestał sie budzic na jedzenie. Tzn pierwsze kilka nocy przebudzał sie a ja dawalam mu ręke (bo spi z nami) on sie przytulal i zasypial. Po ok tygodniu, moze ciut dluzej przestal sie budzic. Od tamtej pory spi cale noce. Gdyby sie budzil w nocy to chyba nie bylo by szans na odstawienie go bo co bym mu miala dac...?

Netka nos caly, a ja najbardziej sie ciesze ze zęby na miejscu :) (moja siostra jak byla mala wypadla z łóżeczka i wybila jej sie jedynka)
Mam nadzieje ze Ninka do żłobka sie dostanie i bedzie chodzic chetnie!

Pyszczek u nas tez snieg.. A wczoraj juz nie było. Zalamac sie mozna z tą pogodą.

Inka ciesze sie ze kotek w domu juz! I gratuluje pracy, pochwal sie co bedziesz robiła:)

Kto ma juz piątki??? (zęby)
 
U nas pobudka o 6:30, śnieg oczywiście sypie.

milva - u nas to samo jęczenie i ryki od rana i to już od ładnych kilkunastu dni tak mamy :-( Ja już nie wiem o co jej chodzi, wszystkie czwórki już na wierzchu, trójek póki co nie widać.... Czekam tylko do 14, bo na 14:30 E. idzie do babci, a ja do "pracy" na spotkanie z klientem, pewnie do 18 mi zejdzie :-)
 
Kota OOOO PROSZĘ następny kujon!!Ministerialne... (ZAZDROSZCZĘ) :tak:haha pamiętam jak Nina leżała pod żebrami... DZIWNIE mi było wtedy haha ;))
Sosnowiczanka nie miała jedynki?Wybiła?To co się działo później?HAHA kiedy wyrosła jej stała 1?
Milva współczuję, że Bartek od rana marudzi!
Łysa chciałabyś już Zuzę dać do szkoły?:>
Mła fajnie, że się odezwałaś. Lubię jak piszesz i opisujesz Miśkowe dokonania!A najlepsze jest to, że Miśka w końcu normalnie je!

Złośnica śpi-idę pod prysznic!!
 
Byłam z Adasiem na basenie, nawet fajnie było, ale po godzinie już mu się nudziło.. Jak jechaliśmy do domu zasnął i tak śpi. Martwie się tylko bo od rana 3 razy zakaszlał tak brzydko. Nie wiem czy cos miał w gardle czy bedzie chory, ale innych objawów nie ma. Z resztą nigdy jeszcze nie mial kaszlu więc nie wiem. Muszę też trochę odpocząć.. Obawiam się że M. nie wróci dziś zbyt wcześnie.
 
Netka moja siostra weszla w łóżeczku na pudelko po klockach i wypadła z niego uderzając buzia o podlogę. Straciła górną jedynke i była szczerbata az jej nie wyrosła stała jedynka (czyli ok 6 lat?). Sama malo to pamiętam, bardzieje z opowiesci rodzinnych ale jestem troche przewrazliwiona i jak Alan sie uderzy to najpierw patrzę czy wszystkie zęby sa na swoim miejscu!

Mła fajnie ze sie odezwałaś! Super ze Emilka je juz twoje dania:)

Bylismy z Alankiem na spacerku, zasnął na dworze, teraz nadal spi. Zupka ugotowana-dzis krem z dyni, mlody uwielbia:)
 
reklama
Sosnowiczanka - nie odciągaj, jeśli nie czujesz przepełnienia i cię nie pobolewa to jest ok. Jak odciągniesz, to znów dasz sygnał, żeby mleko się produkowało ;-)

A ja najprawdopodobniej będę robić pierwszy raz świąteczny obiad, zaprosiłam na wielkanocny poniedziałek mojego brata z rodziną. I już tak myślę, co by zrobić, musi być szybkie do zrobienia i z piekarnika najlepiej. Póki co stawiam na zupkę dyniową, schabowe zapiekane z ananasem i żółtym serem i udka pieczone w pomarańczach i sosie słodko kwaśnym tao tao. Do tego jakaś sałatka i ryż, potem zrobię jeszcze krewetki na maselku z czosnkiem i pietruszka, sałatkę gyros? Chyba ok, co? Co będziecie przygotowywać na święta?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry