a_gala
Fanka BB :)
sosnowiczanka, violett - ja bym już tak nie przechwalała jej ;-) dopiero zdarzyło nam się parę razy iść za rączkę i to na bardzo króciutkich dystansach, tak, to też jest Jassio Wędrowniczek i wszędzie sama, najlepiej biegiem ;-)
mła - pokazywanie, zagadywanie, bajki, na śpiąco i cuda na kiju nie działają.... czasem uda się obciąć z jednego lub dwa paznokcie rano zanim się obudzi i basta i raz od wielkiego dzwona dorwiemy ją jak zapatrzy się na bajkę, ale to na prawdę musi być wpatrzona. ja tam się tym nie przejmuję, bo akurat paznokcie to od urodzenia robota tatusia :-)
mła - pokazywanie, zagadywanie, bajki, na śpiąco i cuda na kiju nie działają.... czasem uda się obciąć z jednego lub dwa paznokcie rano zanim się obudzi i basta i raz od wielkiego dzwona dorwiemy ją jak zapatrzy się na bajkę, ale to na prawdę musi być wpatrzona. ja tam się tym nie przejmuję, bo akurat paznokcie to od urodzenia robota tatusia :-)
Mikołaj miał ostatnio rozwolnienie takie że ho ho. Po smeccie i czymś tam jeszcze przeszło. Narazie kupki ok. Dupinka jednak cała w krostach, ale z tym sobie poradzę. Biorą mnie już nerwy związane z tym badaniem w szpitalu. Boję się wszystkiego. Wprowadzenia tej rurki, potem że będzie sobie to wszystko wyrywał. Niewiem jak ja to zniosę. CZasami aż mi się łezka w oku pojawi na samą myśl. Przy P. muszę udawać że się nie boję, bo zaraz będzie mnie krzykiem pouczał, że mam nie panikować, że jestem przecież dorosła itd, ble, ble, ble...