reklama

Grudzień 2011

sosnowiczanka, violett - ja bym już tak nie przechwalała jej ;-) dopiero zdarzyło nam się parę razy iść za rączkę i to na bardzo króciutkich dystansach, tak, to też jest Jassio Wędrowniczek i wszędzie sama, najlepiej biegiem ;-)
mła - pokazywanie, zagadywanie, bajki, na śpiąco i cuda na kiju nie działają.... czasem uda się obciąć z jednego lub dwa paznokcie rano zanim się obudzi i basta i raz od wielkiego dzwona dorwiemy ją jak zapatrzy się na bajkę, ale to na prawdę musi być wpatrzona. ja tam się tym nie przejmuję, bo akurat paznokcie to od urodzenia robota tatusia :-)
 
reklama
Dorota- fajnie, czyściutko, świeżutko !
maleństwo- Ty bidulko, mąż w delegacji, stres na maksa. Szok z tym pogotowiem ! Najważniejsze że z Zuzią już lepiej
a_gala- u nas też paznokcie to działka taty. Wczoraj sie pochwalił że 8 pazurków mu sie udało za jednym posiedzeniem u Kasi obciąć. Coraz trudniej z tym.
Mła- aniołkiem była tylko Kasia, niestety była, skończyło sie buuu
Inka- a jak Młody z jedzeniem ? bo moja lubi bawić sie np serkiem Danio. Wkłada paluchy, marze serkiem po stole, zaraz sobie po włosach. Nienawidzi myć głowy. Staram sie dzielnie to znosić. Musi sie kiedyś nauczyć
violett- to jesteś lżejsza o ząbka ;)
2701- a Twój brat w domu też coś ćwiczy ? ma zestaw ćwiczeń ?

Wycwaniłam sie i jak chcę sprzedać Olę do babci do dzwonie do teściowej i mówię że Ola chce do babci. Nawet nie jest to kłamstwem bo młoda zawsze chętna do babci. No i dziś teściowa powiedziała że ok ok 17ej weźmie obie. Właśnie poszły.
 
hmmm moje dziecko mlodsze wstalo z placzem, wzielam przytulilam usnal, odlozylam znowu do lozka a ten chile pospal i placz a jak mnie widzi to jeszcze gorzej, wezme go na rece to sie wije krzyczy robi wszystko az go poloze na podlodze na ktorej kladzie sie i ryczy;/ wrrr nie cierpie takich akcji bo czuje sie meeeega bezradna, bo widze ze potrzebuje mojej pomocy ale cos go powstrzymuje;(
 
Kupinosia od kilku tyg Mlody nie chce kompletnie jeść żadnych serkow/jogurtow a jeśli chodzi o jedzenie łyżką to próbuje ale i tak większość je rekami, ale je ładnie. Nie bawi sie jedzeniem chyba że już sie naje i zaczyna cudować.

My dopiero wróciliśmy. Do 19:30 byliśmy na grillu i Młody pięknie sie bawił a trampolinę pokochał :-) nie chciał wyjść.
Pózniej byliśmy u dziadków pożegnać się bo jutro jadą nad morze.
 
Kupinosia, mój M to też dalton. Jego brat również. Dlatego kiedyś w Irlandii zrobiłyśmy im fotkę przed sklepem Dalton Brothers i byłyśmy z siebie bardzo zadowolone ;)))

Violett, cieszę się, że tak gładko i przyjemnie poszło u dentysty. Ja w ciągu kilku m-cy kiedy mnie nie było na bb wydałam na dentystę ponad 1000 zł - a to ósemka, a to plamka z której zrobiło się kanałowe, nagle zgorzel, na koniec piaskowanie i jeszcze kamień... Aż mi brakuje mojego dentysty jak już wszystko wyleczyłam :))
Kiedy czytałam o płaczu Fabianka, jakbym widziała Emę. Też miewa takie fazy - zwłaszcza kiedy śpi w dzień, ale i w środku nocy, że płacze, chce na ręce, nie chce na ręce, chce sama, nie chce sama, chce do łóżeczka, nie chce do łóżeczka, ech... trudne są te dni. M się martwi, że coś jej jest, ja wmawiam jemu i sobie, że nic, ale czasem mnie to gnębi...

Inka, może nasze dzieciaki po prostu mają fazę na jakieś jedzenie? Ema też długo jadła serki i jogurty - w każdym momencie dnia. Ale od jakichś 2 m-cy kompletnie jej to nie interesuje, nagle "sos" stał się numerem 1 - czyli dania obiadowe. Ale ostatnio sosu też nie chce. Chce "buła, masi, łyzia", czyli teraz wyjadamy masło z bułki i to jedną wybraną do tego celu łyżeczką. Ja się poddałam i w tych okresach po prostu staram się zawsze mieć to, co aktualnie jest na topie :)

Malenstwo, Żabcia, super że u Was obu już się normuje.


Podobno babcia dzisiaj przed spacerem zapytała Emę, co ma założyć, na co usłyszała.... majty! :D
 
inka85 ja żyję, ale ostatnio jakaś apatyczna jestem i taką mam fazę znudzenia, zmęczenia ciążą i jeszcze mi się tak daleko wydaje, a chciałabym już (chociaż wiem, że niedługo będę sobie pluła w brodę, że mogła mała siedzieć w brzuchu dłużej). Jestem nerwowa i nie do życia, więc nie zatruwam Wam otoczenia. Staram się podczytywać co u Was, ale muszę ze wstydem przyznać, że nie zawsze mi to wychodzi.

Całuję Was wszystkie i idę spać, bo Aniela bezlitośnie wstaje rano i szarpie za włosy krzycząc "chodź" i nie ma uproś.
 
Kupinosia- oczywiście brat ćwiczy codziennie. Ma specjalny zestaw ćwiczeń na kręgosłup i nogi. Ćwiczenia trwają 1.5 godziny także brat nie leży i nie obija się :) Sam widzi, że sytuacja z jego zdrowiem jest poważna dlatego ćwiczy i nie robi sobie laby.

dorotar- oni przekładają ten chrzest już pół roku, dlatego jakoś nie wierzę z 100%, że odbędzie się w tym terminie. Bratowa sama powiedziała, że jeśli jej rodzice pojadą na wakacje do rodziny na Śląsk, to wtedy dalej przełożą.

Koko od pewnego czasu prawie wszystkie posiłki je sama. Jedyną rzeczą, którą jej daje to zupa :)
Mam zamiar wysłać młodą do przedszkola w wieku trzech lat, więc musimy pozbyć się pampersa i nauczyć się troszeczkę samodzielności typu samodzielne posiłki, wizyty w wc. Wiadomo, że panie przedszkolanki pomagają troszeczkę takim maluchom, ale dzieciaczki muszą troszeczkę zająć się sobą.
 
inka- i ja też przy tych zabawach podejrzewam ze nie jest po prostu głodna. Apetyt spadł strasznie
Rojku- trzymaj sie bidulko !
2701- to jeszcze macie cały rok na naukę :) Ola poszła w wieku 2,5. Mało mówiła, ale już sama jadła oczywiście i była odpieluchowana. Idąc jej rytmem to Kasia za 2 miesiące też powinna już latać bez pieluchy i sie nie moczyć !
żabciu, maleństwo- wracajcie do nas, zdrówka dla Was i dzieciaczków

Dziewczyny może polecicie jakiś balsam po goleniu ? Małż używał białego nivea ale go w końcu pogoniłam za ten zapach. Kupiłam to co mój tata używa Lirene men cool i zapach mnie nie drażni, ale małż twierdzi że sie słabo wchłania...We wrześniu ma urodziny to bym kupiła coś fajnego na tą okazję.
 
kupinosia ja nie pomogę;p moj maz nie używa balsamu:), a co do odpieluchowywania u nas Karola szybciej zaczyna;p ale mysle ze to zasługa tego ze widzi jak Kamis chodzi na nocnik lub kibelek, no naprawdę jak lata z gołą pupą i ma łazienkę otwartą lub nocnik w poblizu to sika pięknie gorzej jak już lata w majtkach to sie jej zdarzy.

no i rozmawia coraz swobodniej, dzisiaj myjemy zęby rano, pyta co to, pokazując na pastę odpowiedziałam powtorzyla i dodala "otorz" no to otworzyłam, chwyciła szczkoteczkę Kamila i leci do niego i wola Ka maś, i zagoniła tym samym brata do mycia:)
 
reklama
Witajcie kochane.
Wiola mnie wczoraj pogoniła że nie zaglądam do was, ale ja teraz nadaję się tylko do biadolenia:tak:
No ale jak już zajrzałam to sobie ponarzekam:-D Mikołaj miał ostatnio rozwolnienie takie że ho ho. Po smeccie i czymś tam jeszcze przeszło. Narazie kupki ok. Dupinka jednak cała w krostach, ale z tym sobie poradzę. Biorą mnie już nerwy związane z tym badaniem w szpitalu. Boję się wszystkiego. Wprowadzenia tej rurki, potem że będzie sobie to wszystko wyrywał. Niewiem jak ja to zniosę. CZasami aż mi się łezka w oku pojawi na samą myśl. Przy P. muszę udawać że się nie boję, bo zaraz będzie mnie krzykiem pouczał, że mam nie panikować, że jestem przecież dorosła itd, ble, ble, ble...
Musze schować w sobie te wszystkie emocje.

Widzicie jak smutam?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry