reklama

Grudzień 2011

Witajcie dziewczyny..
jestem już w dużo lepszej formie. Antybiotyk pomógł i już po 3 dniach oczy w miarę normalne. Gardło boli znacznie mniej. Ale kręgosłup -masakra. Adaś zasnął. Jest dziś bardzo grzeczny , choć rano nie chciał wejść do wózka to po 30 sek płaczu wszedł sam i siedział cicho i czekał na mnie. Teraz śpi. Ja też się położę bo kręgosłup boli.
U nas farbki to też tylko po to są by w nich grzebać palcem. Niestety malowanie już nie jest ciekawe. Więc narazie schowałam. Dalej największą pasją jest piłka, ale też piosenki.. Cały dzień może siedzieć przed lapkiem i oglądać na youtube piosenki dla dzieci.
 
reklama
Nastazja piosenki dla dzieci i u nas rządzą! Młody je uwielbia i siedzi jak zaczarowany!

Malenstwo trzymajcie sie dzielnie!

Młody za rękę chodzi chętnie, jednak w sklepie, na mieście (gdzie nie ma aut) pozwalam mu chodzić samemu. Uwielbia biegać po placu ratuszowym i straszyć gołębie :-)
Wychodząc od nas z domu mamy bezpośrednio ulice- może 2-3 m do ulicy ale Młody nie wybiega-jeszcze :-) i słysząc auto przybiega do mnie i trzyma sie nóg.
 
Milva, no właśnie o to chodzi, że w sklepie nie jeżdżą samochody. Jak jest chodnik oddzielony od jezdni pasem zieleni, a ona idzie od strony siatki i najpierw musiałaby pokonać wózek i nas, potem trawę, a dopiero potem na ulicę - wydaje mi się, że jest w miarę bezpiecznie...
 
Czesc.

Ale sie ochłodziło u nas... Normalnie masakra!
Wróciłam z pracy, poszłam z Alankiem na spacer. Na szczescie usnął. Teraz wstawiłam obiadek.

Miałam wczoraj niezły wieczór, w zasadzie noc...
Alan popołudniu dlugo spał, wiec wieczorem ciezko było go zagonic do łóżka. Jako ze szlam na rano do pracy to "oddałam" dziecko w opieke M a sama poszłam spac. Mądry tatuś włączył dziecku bajki i siedzieli do polnocy oglądając Mikiego. Tyle ze ten przy bajkach nie zasypia a dostaje energii. I o godz prawie 1 w nocy przebudziłam, zobaczyłam co oni robią i co? Alan sobie tanczył w rytm piosenek z odcinka "wielki koncert mikiego"! Godzina 1 w nocy była... Zasnął przed 2 zmeczony płaczem po wyłączeniu bajek...

Inka u nas z mową tak samo jak u was:)

Maleństwo rany co jest Zuzi???? Trzymam kciuki zebyscie szybko wróciły do domu!!!

Agala zazdroszczę chodzenia za rączkę. U nas nie ma szans na takie coś... Coraz powiazniej zastanawiam się nad zakupem szelek do chodzenia.
 
Jeśli chodzi o prowadzenia za ręka to różnie, w sumie gdzieś to z reguły Kacper w wózku ale za rączkę też umie chodzić, na pewno lepiej niż Mela jak była w tym wieku.

NASTAZJA super, ze u Was lepiej.

SOSNOWICZANKA ha ha padłam z nocnej akcji M i Alanka, faceci to bezmózgowce.

Byłam u sąsiada z tym wozkiem i jednak również potwierdził jak go zobaczył, ze to już nie da sie z nim zrobić. Tak więc pożyczyłam od nich wózek parasolkę ale z 5-punktowymi pasam (bo ja mam ale tylko zapinana na bioderkach i między nogami), no a że w czwartek do Wawy to musze mieć dwa wózki, a tak to potem oddamy i będziemy sie musieli męczyć z tą naszą starą parasolką, trudno nie mam teraz kasy i raczej nie oplaca mi sie kupić teraz juz wozka.
Wziełam do nas od sąsiada córeczkę, Tosia jest w wieku Amelki, bawia sie razem, maly sie wyspał.
Umówiliśmy sie z sąsiadem na jakieś 2 godzinki dla małej, poszłam ja zaprowadzić bo i mała chciala do domu, wchodzimy na podwórze a tam cisza: auta nie ma, drzwi do domu zamkniete, wrócilicmy do nas bo tel nie wzielam a sasiad mowi, że musiał do kogos tam na wies pojechać coś zrobic i że za pół godz przyjedzie po nią. Hehe, dla mnie tam ona moze siedziec u nas ale smiac mi sie chcialo jakie po mężczyźni faktycznie mają podejście do zycia, a mama dziewczynki w pracy. He he ech faceci.
 
2701- już teraz mam motywacje do przedłużenia pobytu, oby tylko pogoda była...
Nastazja- dobrze że już lepiej. Przy małym dziecku trzeba być zdrowym niestety. Mnie dziś coś chrupło w kręgosłupie. Położyłam sie na moment do łóżka i aż sie poryczałam z przerażenia czy dam rade wstać. W końcu sie podniosłam z zaciśniętymi zębami zaczęłam ćwiczyć i ciut lepiej
Mła- Mój też szkoli starszą tak że w kościele ma stać na baczność i z tym sie nie zgadzamy. Nawet niektórzy dorośli nudzą sie na mszy a co dopiero 4latka która nie rozumie tego wszystkiego co ksiądz mówi. Ja jej nie pozwalam być głośno, biegać ale zezwalam na rysowanie patykiem po piachu gdy stoimy na zewnątrz a tatuś już nie !
Milva- a co Ty w końcu tacie kupiłaś ostatnio na urodziny ?

Ja wolność kocham i rozumiem. Młodą trzymam za rączkę tylko wtedy gdy przewiduje zagrożenie. Nawet jak miałam królika to przy mojej obecności w domu klatka była zawsze otwarta :)

Wczoraj M wracał z pracy i tradycyjnie zadzwonił z pytaniem co kupić po drodze, że będzie w Biedronce. Poprosiłam o śmietanę do ogórków i płyn do płukania tkanin który u nich zawsze kupuję. Opisałam że różowy koncentrat Milan 2litrowy. On sie pyta a jak wygląda różowy ? jak róża ? to mu odpowiedziałam językiem Oli że to księżniczkowy kolor, no różowy ! Kupił fioletowy i jeszcze sie kłóci że to różowy :-D
 
Dziewczyny ja już po wyrwaniu osemkiJ stresowalam się troche a trwalo to jakies 10 min, szybkie znieczulenie i po 8;) Lekarz okazal się normalnie swietny, delikatny, mily, mlody iiii przystojny haha:)
Pochwalil ze mam bardzo zadbane zabki, ale w pon umawiam się na wizyte bo mam mala plamke na jednym i potem jeszcze na usuniecie kamienia:)


Agala zazdroszcze ze E zaczyla chodzic za raczke bo u nas jak zlapie Fabiana za reke to już jest pisk, krzyk, siadanie na ziemie i wsciekanie się;/

Mła ja uwazam ze za reke to np. przy ruchliwej ulicy, przechodząc przez ulice, tam gdzie może być niebezpiecznie ale np. w parku, na chodniku, na osiedlu bez przesady. W sklepie moje dzieci sa w wozku sklepowym bo inaczej to wszystko zwalaja ale jak ich wypuszcze to jak nie ma duzo ludzi np. w ch to biegaja sobie blisko.

U nas tez piosenki kroluje, wtedy jest jeden wielki taniec;)
 
Dziewczyny w końcu udało mi sie zrobić zdjęcie kuchni i klatce, których remont zjadł tyle moich nerwów, wrzucam tu, nie bede już zasmiecac innego wątku.
DSC09995.jpgkuchnia.jpg
 

Załączniki

  • DSC09995.jpg
    DSC09995.jpg
    22,5 KB · Wyświetleń: 59
  • kuchnia.jpg
    kuchnia.jpg
    53 KB · Wyświetleń: 73
reklama
Sosnowiczanka- padłam:-Dsyn tańczący o 1 w nocy , to musiał być niezły widok...gdybym zostawiła Barta z Tz , aby go położył spać, to zapewne tez by się to tak skończyło...

Kupinosia- haha, no tak róż-fiolet, co za różnica;-) A tacie kupiłyśmy z siostrą i mamą koszulkę, portfel, whisky i kartkę.

Jak mi się dziś nic nie chce, za ogarnięcie salonu zbieram się już od rana...chyba poczekam do wieczora:-p

Dorotar- no i fajnie wyszło!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry