reklama

Grudzień 2011

Oj, Inka, mam nadzieję, że Aleksy nie złapał czegoś niefajnego. Chore dzieci u lekarza to coś, co mnie z lekka przeraża. Zawsze mam ochotę schować młodą pod kurtkę, żeby coś się nie przyczepiło :)

Chciałam się też pochwalić. Co prawda jest to sukces teściowej, ale i mojego dziecka. Mamy pierwszą kupę w nocniku! Tzn. mieliśmy, bo Ema powiedziała, że "smieldzi! wyrzucić!" i nie zostawiła rodzicom na pamiątkę :D Nie liczę, że szybko zaoszczędzę na pieluchach, ale jest już promyczek nadziei ;)
Siuśki też złapane przez babcię (do nocnika). Byłam już nawet szybciutko u pediatry, bo wszystko było ok, tylko jakieś bakterie. Uspokoiła mnie, że bakterie są z niesterylnego pobrania. A każde pobranie do woreczka, czy do nocnika jest niesterylne. Sterylne jest od świeżutko wykąpanego dziecka prosto do kubeczka :)

Malenstwo, fajnie że odpoczęłaś, choć tak w środku tygodnia to nie po bożemu ;p ;)
 
reklama
Inka biedny Aleksy.... Zdrówka duzo, i oby to paskudztwo szybko przeszło!

Mła gratulacje dla Emilki:)
Pamiętam jak sama sie cieszyłam jak ALan pierwszy raz załatwił sie na nocnik :)))))

Wiecie co, wczoraj tak mnie bolała kostka w lewej nodze ze myslałam ze z bólu nie wytrzymam. czesto mnie boli na zmianę pogody, ale nic sie nie zapowiadało wczoraj, tak ładnie i ciepło było... Noga bolała mnie poł nocy a nad ranem zaczął tak padać deszcz ze szok :) Chyba zostanę pogodynką ;D

Zupka wstawiona-dziś krupnik, zaraz zmykamy z Alankiem na plac zabaw, to juz ostatki ładnej pogody, trzeba wykorzystać. Popołudniu do pracy a potem na fitness:)

Milego dnia!
 
Mła -ja tak tylko na chwilę, -miałam napisać, że właśnie cipulkę trzeba umyć zanim się mocz pobierze ;)
W pracy jestem i dużoooooo pracy też mam więc nie jestem na bieżąco. Zdrówka chorowitkom!
 
Cześć.
Na początek zdrówka dla chorych.
Dziewczyny, Mikołaj w nocy cały czas marudził. On nie wyspany ja też. Rano wyszłam z nim na dłuższy spacer, bo miałam kilka spraw do załatwienia. W drodze zasnął, przełożyłam go do łóżeczka i się obudził, ale za 5 min go uspałam. Pospał 40min, zniosłam go na dół i jeszcze zasnął, ale zdziwiło mnie to, że na nóżkach ma gęsią skórkę. Przykryłam go ciepłym kocykiem. Jak się obudził zaczął płakać ale był taki dziwny. Przytuliłam go do siebie, okryłam kocykiem a on mimo to na rączkach miał gęsią skórkę i był gorący. Mierzę temp. a tu ... uwaga 40.4st. Dałam mu czopka i czekam co będzie dalej. Przestaje mnie to bawić, bo 3 dni temu odstawiłam mu inhalacje:no:
 
witajcie:)
my wlasnie wrocilismy z grzybow:)) uzbieralismy caly duzy koszyk maslakow:)) Zuzia nam padla i musielismy wracac

mla mielismy jechac na weekend ale mi tak @ wypada wiec pojechalismy wczesniej :P gratulacje dla Emy u nas siku ladnie robione na nocik za to kupa nadal w pieluche
agapa ja z tak duza goraczka bym nie czekalaagapa

Zdrowka dla dzieciaczkow:**



 
Agapa- masakra...biedny Miki i Ty. Nie rozumiem jak lekarze mogą to wszystko tak bagatelizować:no:

Inka - zdrówka dla Aleksego!

U nas dziś w miarę ok. Nawet wygospodarowałam sobie 40 minut dla siebie i poszłam pobiegać , jutro pewnie zakwasy będą.
 
Milva ja właśnie wróciłam, biegłam 44:30 min (z interwałami) ale miało być jeszcze 12 min truchtu ale niestety M sie do pracy spieszył i musiałam wracać.

Młody na szczęście czuje sie dobrze, gorączki nie ma, pięknie je wiec jest ok.
 
reklama
Inka- ja nigdy nie lubiłam biegać, ale dziś się przemogłam- zwłaszcza, że mam fajne tereny - ciągle pod górkę:-p 40 min pobiegłam z przerwami, muszę sobie kupić coś do odliczania dystansu . Nie było tak źle - mp3 w uszy , no i byłam zdecydowanie atrakcją wsi:-p
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry