• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Grudzień 2011

Majeczka trzeba być dobrej myśli. Zacznij od małych spraw dla siebie, jeśli możesz sobie na to oczywiście pozwolić. Przyjedzie mąż i może będzie trochę lżej. Za pracą już bym się zaczęła rozglądać. Może ktoś coś gdzieś-jakieś znajomości, może ktoś będzie się wybierał na macierzyński, nie wiem w jakiej branży chciałabyś pracować... ale zawsze fajnie jest pochodzić choćby na rozmowy w /s pracy żeby być "zapoznaną" z tematem i oczekiwaniami.
Ja 3mam kciuki ze swojej strony...
Sama też popadam w rutynę. Praca, dom. Znajomych rzadko wpuszczam ostatnio do swego świata. Jestem ja i Nina. Czuję, że potrzebuję czegoś dla siebie, i tak trochę już dla siebie robię, bo jakaś kosmetyczka itd... ale...ale.. no właśnie ;)chciało by się mieć kogoś obok... do spędzenia czasu razem, nie mówiąc o rozmowie, pomocy...
 
reklama
Hej

Ja wogóle bez humoru... W sobotę wieczorem zmarła moja znajoma, 36 lat miała tylko... Normalnie wierzyć mi sie nie chce...
Jakies dwa tygodnie temu była u mnie dziecko strzyc...
Poprostu robiła synkowi kolacje i upadła. Dwie karetki były, reanimowali ją półtorej godziny... Od dziecka co prawda chorowała na serce... No ale nic nie zapowiadało tragedii. Osierociła 9-cio letniego synka, chłopczyk w tym roku miał komunie... Dziś był pogrzeb, jak patrzałam na jej męża, rodziców to normalnie masakra, takie nieszczęście ich spotkało przed samymi świętami...

Ja dalej zasmarkana chodzę, na szczęscie z Alankiem jest juz dobrze.

Wszystkiego dobrego dla naszych kochanych solenizantów!!!

Agapa mój Alan nie odstaje wogóle od Mikusia. Nie wiem czy innych dziec tez takie niegrzeczne... Wczoraj wykręciliśmy klamkę z okna, bo wchodził na parapet i o otwierał okno:/
A w tej chwili zucił mi z całych sił drewnianą choinką w laptopa... Na szczęscie w klawiature, bo dgyby w ekran to przypuszczam ze by tego nie wytrzymał..

Asko jak tam Molly?
 
hej!!!

matko ile ostatnio mam na głowie.... masakra:)

więc dziś tylko na szybko torchę o nas.
W końcu czuję że co robię w pracy.... jestem produktywna:) i w styczniu pierwsza premia wpadnie:).
Dzieci dalej zasmarkane i kaszlą, aczkolwiek po 2.5 mies. leczenia roznymi syropami bez skutku, odstawiam wszystko, łacznie z syropem na alergie i zrobiłam syrop z cebuli, dostają od 3 dni i widzę poprawę, z nosa nie cieknie mnie kaszlą, z reguły tylko przed spaniem i po nocy więc wiadomo ze to jeszcze potrwa. Chodzą do przedszkola od 3 tyg, odkupac wiec moze juz bedzie tylko lepiej.
Małą juz zapisałam do przedszkola Kamisia i od wrzesnia beda razem urzędować w jednym miescu, w roznych grupach wiekowych:) super, bo z przedszkola jestem mega zadowolona i nie załuję ani złotówki na nie.

Sosnowiczanka u Molly wszystko ok, do tej pory siedziała w domu zeby się zaaklimatyzowac, ale chcą juz zaczac wychodzic do ogrodka przed dom, zeby się przyzwyczajała. Jest rozrabiaka mała z niej, ponoć też już w nocy trochę lepiej śpi a nie urządza sobie przerwy na zabawę nocną. Jutro się będę widziała z siorką to będę wiedziała coś więcej.

uciekam kłaść dzieciaki bo K. jeszcze w pracy wiesz sama muszę ogarnac sajgon a tyle co pol godz. temu wrocilam do domku:)
 
Dziękuje za zyczenia dla Olci, dzisiaj przeglądałam zdjęcia nasze i różne filmiki, kurcze kiedy ten czas minął, :). Przy niektórych płakałam ze wzruszenia a przy innych ze śmiechu:)

Olcia to moje największe szczęscie, moje i mojego M:).

Chwilkę mnie nie było ale wzięliśmy się za odświezanie mieszkania, malowanie, tapetowanie i takie tam drobiazgi które ja osobiscie lubie najbardziej jak zmiana oświetlenia,firan itp.

Spóźnione Wszystkiego najlepszego dla
Saruni i Krzysia-rośnijcie zdrowo dzieciaczki, buziaczki dla Was


Menu na impreze ustalone, bedzie w sobote, chrzesni, rodzice, teściowie,
Sama tym razem upiekę tort-dla mnie mega wyzwanie, bo jak gotować lubie to piec niezbyt, no ale kiedys trzeba sie przełamać.

Mła- sorry ze na tym wątku ale please wrzuć przepis na te kremówki:)

Sorry ze tak o sobie. postaram się nadrobić i napisac wiecej
 
Aga, zaraz coś zmajstruję na wątku z przepisami :)

U nas od kilku dni Ema jest na nie. Budzi się w nocy i "ne, ne, ne!" O mleko nie pyta, bo wiadomo, jest już "duzia", ale coś się dzieje. Może to te "5" o których pisała Malenstwo....
 
Hej!

Olcia - naj, naj, najlepszego!!!!!!!!!

Bartek też mi coś w nocy zaczyna popłakiwać , dzisiaj ok godziny . Albo 5 , albo jakiś skok? Jakoś przetrwamy...

Sosnowiczanka- straszna ta śmierć:no:

Barta ulubiona zabawa ostatnio, to przysuwanie sobie krzesła do blatu w kuchni i wchodzenie na niego:wściekła/y: Mogę prosić, tłumaczyć, zakazywać - zero reakcji....
 
Hej hej, ja zaczełam pisać regularnie i reszta milczy a to wcale nie weekend-hello-co się dzieje?
Siedzę już w pracy, popijam kawę. Wczoraj dostałam od kierowniczki małą premię-ale się cieszę, że mnie docenia. Pomalutku, pomalutku i będzie fajnie, bardzo fajnie-jestem dobrej myśli.
Ninka jest Gwiazdą. Tak ładnie mówi, łączy w zdania, pomalutku, pomalutku sukces za sukcesem. Coś mało mi w domu je ostatnio ale chyba dlatego, że w żłobku raczej jest dopilnowana z jedzeniem. Później w domu już chce mniej albo wcale i trzeba się prosić i wogle. Ale udziki ma-takie wiecie, nie grube, nie chude, takie mięsiste hahaha i dupeczkę.
Chyba dziś murzynka upiekę. Z polewą zrobiłam ostatnio-rozpuściłam teravitę i murzynka nie było raz dwa. Tylko uszy się zatrzęsły.
Aga fajnie, że odnowiliście mieszkanie, zawsze lubię jak odnowione, się posprząt ai się siedzi... i jest tak przytulnie, czysto, schludnie...mmmm i firanki... Kiedyś się tym nie podniecałam ale teraz bardzo lubię. Może nawet gotować się w końcu nauczę i będę druga Mła. Dziś pokopiuję trochę przepisów z naszej PRZEPISOWNI -zrobię taką wybierankę, co na święta przyszykuje co na weekendy warto robić, słodkie i obiady. Będę mieć teraz sporo czasu na stanie się perfekcyjną Panią domu. Może nawet znów zacznę regularnie myć, pucować i szorować mieszkanie. Wogle to muszę w końcu powystawiać ubrania choćby na naszą giełdę. Zawsze by to parę gryszy wpadło ;)Liczę na Was ;) haha w tym temacie!
Sosnowiczanka wczoraj już przeczytałam Twój post. Tragedia. Dla mnie, wogle chyba dla każdego ciężko jest sobie wyobrazić taką sytuację. Nie mogę, ja się bardzo boję śmierci bliskich i swoje,j i jak do mnie przyjdzie(mam nadzieję, że w bardzo dalekiej i odległej przyszłości) to będę się targować, a może i nawet będę starała się jej uciec...To co przeżywa rodzina tej kobiety jest wielkim cierpieniem... tak bardzo mi przykro ;(
Aśko fajnie, że w pracy się zaklimatyzowałaś ;)Oby dalej i do przodu i do premii ;)

Agapa Milva co mi przyszło na myśl hahaha właśnie... to to, że ja w kuchni nie mam krzeseł!!!! Ba dopiero w tym tygodniu tat ami kupił stół do kuchni. Bo u mnie w kuchni to tak trochę nieskończony remont jest i tak stołu nie chciałam, bo o blacie myślałam... miałam dokupić krzesła ale jak czytam o Bartku i Mikim to poczekam jeszcze z tymi zakupami, co by mi Nina nie wchodziła tu i tam!
 
Ostatnia edycja:
Asko gratuluje i byle do premii.
Netka - super że szefowa Cię doceniła - to dużo daje-motywuje do pracy i działania. Ty nie szalej w tym domu z tym gotowaniem i pieczeniem - chcesz wygrać konkurs na super gospodynie?:rofl2::-p
Sosnowiczanka - tragedia straszna. U mnie Kama jest bardzo wrażliwa jak rozmawia się o śmierci, wtedy zawsze przychodzi ze łzami w oczach i mówi, że nie chce abym umierała. Brr...
Zimno mi dzisiaj w pracy, za oknem tylko -1 ale leci jakaś mżawka, która zamarza więc jest nieciekawie.
 
Majeczka a mamtak samo tylko z mała i mała A cały czas w delgacjach i nawet żeby cos zrobic dla siebie
Sosnowiaczankajakie to przykre kurcze matki od malych dzieci nie powinny umierac:(
Asko super obypremia była jak najwieksza:)
Aga czekam nafoty z imprezy:)
Mla moja dzismiala mega ciezka noc i wlasnie ostatnie końcówki 5 nam się przebijaja hmm już samanie wiem

u nas tez zimno nie mam pomyslu na dzien wypalam sie brrrr
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry