27012701
Mama Pysi
No i po Wigilii, dzisiaj jedziemy na gościnę do moich rodziców, a jutro obżarstwo u nas w domu. Przy wigilijnym stole zasiadła cała rodzina w komplecie. Jedzenia było bardzo dużo, babcia napracowała się bardzo, wszystko jak zwykle było pyszne. Ja ze względu na moje przeboje żołądkowe nie najadałam się z nadmiarem. Spróbowałam wszystkiego, ale w małych porcjach.
Prezentów był ogrom. Koko dostała toaletkę dla małej damy, samolot, pociąg, lalkę barbie, znikopis, dwa kubki i książki. Ja od P dostałam prostownicę i zestaw kosmetyków. Od rodziców dostaliśmy frytkownicę i kilka opakowań bombek.
Koko dostała tak dużo rzeczy, że siedziała do 23 i bawiła się wszystkim po kolei.
Dziecko szczęśliwe, także wszystko ok.
Idę teraz troszeczkę ogarnąć rozgardiasz prezentowy i na 13 jedziemy do kościoła. Musimy Koko pokazać szopkę, bo jeszcze nie widziała.
Prezentów był ogrom. Koko dostała toaletkę dla małej damy, samolot, pociąg, lalkę barbie, znikopis, dwa kubki i książki. Ja od P dostałam prostownicę i zestaw kosmetyków. Od rodziców dostaliśmy frytkownicę i kilka opakowań bombek.
Koko dostała tak dużo rzeczy, że siedziała do 23 i bawiła się wszystkim po kolei.
Dziecko szczęśliwe, także wszystko ok.
Idę teraz troszeczkę ogarnąć rozgardiasz prezentowy i na 13 jedziemy do kościoła. Musimy Koko pokazać szopkę, bo jeszcze nie widziała.
, mówi, że jak ją zobaczył, to musiał kupić
No i efekt jest taki, ze wynieśliśmy z pokoju dwie szafki nocne, nasze łóżko przeduneliśmy do okna, do niego dosuneliśmy łóżko Alanka a choinka stoi pod ścianą gdzie właśnie lazał tapczan. Dodam ze nie mam jak otworzyć komody, bo nasza choinka ma ze dwa metry średnicy jak nie lepiej! Z jednej strony musieliśmy jej gałęzie jeszcze obciąć,bo by nie weszła.... No, ale cóż, poszedł chłop po choinkę, nie?
U nas Adaś dostał dwa prezenty tylko ale tak trafione, że jestem bardzo zadowolona. Dostał rowerek biegowy hudora 2.0 jest on już dla dzieci od 2 lat i Adaś śmiga na nim ślicznie. Poza tym dostał jeszcze koszykówkę z little tikes, która rośnie razem z dzieckiem. A że on uwielbia rzucać piłkami to gra na okrągło. Cieszę się że nie dostał jakiś małych pierdułek bo w jednym pokoju byśmy już byli zasypani tym wszystkim. Już nie mogę się doczekać kiedy zrobimy mu pokój.
Ostatni dzień obżarstwa i trzeba wrócić na właściwe tory.