Sambucol jest świetnym lekiem-stosuję go na sobie, jak mam coś z gardłem to wręcz wyżera mi wszystko tam i doprowadza do ładu i składu. Tylko kuźwa drogi jest

u mnie szybko on idzie-jak mam coś z gardłem.
Nina wczoraj jak mnie zobaczyła happy od razu. Ja na nią i co widzę... Ninka ma nabity siniaczek na ustach-przewróciła się na terakocie... Z koordynacją ma problemy-kilka razy wczoraj to upadła, to się poślizgnęła. A mi serce wali jak młot. Na szczęście nic poważnego nie stało się ale dziś ma... takie usta...szok... No ale do wesela się zagoi. Z jedzeniem tak sobie, gorączka bywa(regularnie o danych porach-nie wiem czy tylko my tak mamy- w nocy to samo). Ale dziś już ciut lepiej, dzwoniłam do domu i podobno jest poprawa, mniejsza temperatura i żywsza Ninka, a i bułę zjadła więc się cieszę i oby zdrowiała, bo mnie ściska aż...
Milva co z tym samopoczuciem?Zmęczenie?
Izu Ninka zaś ma odporność ok-nie zachwalając, bo na palcach jednej ręki mogę policzyć ile dni od listopada nie była w żłobku- a nie była bo był np. Sylwester czy 24 grudnia. Także z tym jest u nas ok. Początki były gorsze, bo była 10, 12 dni w miesiącu ale od listopada rewelacja!
Zdrowia małym i dużym!
Praca, praca, praca... ten tydzień jest ciężki dla mnie pod wieloma względami więc oby do weekendu!