Pyszczek, ja już od dawna nie wiem co to jest pępek, czasem jest na równi z resztą brzucha, a zdarzają się dni, że jest wypukły, pewnie to zalezy od ułożenia małego. No i będzie chłopak, ale myslę, że nawet jeśli w brzuchu siedziałaby dziewczynka, to też by mi się tak rozlazł, bo normalnie nie mam zbyt głebokiego pępka.
Co do wrażliwości skóry na pępku to u mnie nie jest jakoś specjalnie "bolesne" miejsce.
Sosnowiczanka, ja wczoraj po południu zaczęłam prać wyprawkę, na pierwszy rzut poszły poszewki, ochraniacz na łóżeczko, rożek, kocyki i pieluchy, właśnie wstawiłam drugie pranie z tym asortymentem, może od jutra zacznę prać ciuszki.
A proszek mam Bobas i jest totalnie bezzapachowy, mam też mleczko do prania Lovela, ale na razie używam proszku, ciuszki chcę wyprać w tym mleczku, ale mnie teraz
Mamcia nastraszyłaś tym nieznośny zapachem...
dagne; ale piękny ten pieluszkowy torcik! baw się dobrze!
teraz się zastanawiam kiedy chrzcić naszego synka, chcieliśmy na wiosnę i moja siostra ma być chrzestną, a tu taki zonk, że ona w kwietniu będzie rodziła! i chyba trzeba będzie przyspieszyć te nasze chrzciny jakoś na luty najlepiej..
u nas przepiękna pogoda, mi chyba pomogły wczorajsze domowe mikstury na przeziębienie, bo czuję się o niebo lepiej, choć noc mam nieprzespaną przez brzuszkowe harce Kubusia, jeszcze dziś sobie zaaplikuję ten śmierdzący syrop z cebuli i cukru, tak profilaktycznie, bo zamierzam korzystać z pogody i wyciągnąć M. z domu
miłej niedzieli!!!