reklama

Grudzień 2011

reklama
Czesc Dziewczyny

Papayko, Dagne ,Żabcia- trzymam kciuki za wizyty i czekam na opisy. Na pewno bedzie ok:-)

Maxwell- zaciekawiło mnie to urządzenie, też nie chciałabym sie truć tabletkami, tym bardziej ze kiedys długo brałam, efekt, kilogramy na plusie itp.
Jeszcze jedno dzieciątko jest w planach i to szybko-bo u mnie latka lecą-ale potem to juz chcialabym sie jakos zabezpieczyć.

Ja mam dzisiaj jakis gorszy dzien, ale bede was podczytywac

Witam też nowe dziewczyny na wątku:-)
 
Sergi, nie ma w tym nic złego :) Myślę że byłoby Ci trochę łatwiej planować. Pewnie, że płeć nie jest najważniejsza, ale dzieciątko przestałoby być też w pewnym sensie anonimowe :)
Ja bym zapytała, a jeśli by nie "pokazało", co ma, wówczas bez żalu zostałabym z tym, co wiem :)
 
Papayka i ja trzymam kciuki:-)
Sergi- ten komputerek jak dla nas jest ok..Myśmy za niego zapłacili 1700zł (mój S. utargował z facetem, a zawsze 200zł w kieszeni). No i polega to na tym, że na początku musisz wprowadzić różne dane (swoją wagę, wzrost, wiek i ostatnie miesiączki - więc trzeba troszkę poczekać po porodzie). Zawsze rano, po przebudzeniu, mierzysz sobie temperaturę (w tym urządzeniu jest taki niebieski hm..haczyk) - wkładając go pod język. No i z tego, co pamiętam, to trzeba zawsze mniej więcej o jednej porze to robić..Tam jest też limit, bodajże 3 godziny przed i 3 godziny po czasie dokonania pomiaru temperatury poprzedniego dnia, więc też luzik;-) Trwa to koło 30sek. Zaświeca się potem światełko, które Cię "informuje", jakie są teraz Twoje dni - płodne czy nie..
Co do mojej opinii - myśmy go zaczęli stosować dwa miesiące po urodzeniu się Marysi (czyli gdzieś od stycznia 2010)- ja dość szybko dostałam @ mimo karmienia piersią. Stosowałam go "grzecznie" do czerwca, a potem zachciało mi się drugiego dzidziusia i dzięki urządzonku wiedziałam, kiedy mogę Sebę "podebrać, hihi..udało się, ale..poroniłam niestety..:-( No, a potem, znów zaczęłam go używać do stycznia - a od lutego 2011 zaczęliśmy starania - mój ostatni @ był 20 lutego:-). No i czekamy na Martusię:-). Więc trochę go poużywaliśmy i ja jestem w 100% zadowolona. Jak się urodzi nasza druga córcia, to już będę grzecznie się słuchała maszynki, bo raczej trzeciego nie planujemy..
 
Maxwell dzięki wielkie za wyjaśnienia :-) Wiadomo, że sprzęcior trochę kosztuje, ale z drugiej strony na prawdę wolałabym nie truć się hormonami, więc możliwe, że zainwestujemy w ten lady-comp :tak: Mierzyłam już pół roku temperaturę naturalnie termometrem owulacyjnym w "dolnych" rejonach, robiłam wykresy płodności i też wszystko ładnie się pokazywało :-) Łącząc te 2 metody byłoby łatwiej planować, do tego zabezpieczenie dodatkowe w dni płodne i ok ;-)

Swoją drogą, ciekawostka: w UK antykoncepcja dla kobiety jest zupełnie za darmo bez względu, czy to tabletki, spirala, plastry czy prezerwatywy... Ale w ramach ciekawostki powiem Wam, że jeśli kobieta decyduje się na darmowe prezerwatywy, dostaje od lekarza coś w rodzaju "abonamentu" który zostawia się w okolicznej aptece i raz w miesiącu zgłasza po antykoncepcję (z tabletkami też tak jest, tyle, że co 3 miesiące). A wiecie jaki jest ilościowy "przydział" prezerwatyw na miesiąc w mojej okolicy (nie wiem jak w innych częściach UK)? 300 sztuk!!!! MIESIĘCZNIE! Chciałabym poznać parę która wykorzystuje CAŁY miesięczny przydział... :-p Dla mnie to abstrakcja - 300 razy? :szok::rofl2:
 
300 sztuk miesięcznie??:-)Wow!!!To chyba na jakieś sex orgie:-D:-D..fajnie, że antykoncepcja za darmo..u nas wiadomo, jak to wszystko kosztuje..dobra spiralka to koszt koło 1000zł, a jest bodajże na 3 czy 4 lata..tabletki to na miesiąc coś między 30-50zł (znaczy z tego, co pamiętam za "panienki")..Więc ja myślę, że ten komputerek to jakby przeliczyć, to taki drogi nie jest, jak się jednorazowo zapłaci a on jest na 10 lat..
 
sergeevna to naprawdę nic złego że chcesz poznać płeć swojego maleństwa. Założę się, że jak ją poznasz to ta wiadomość i tak bardzo Cie ucieszy :) Zobaczysz, że po wyjściu od lekarza cała w skowronkach pobiegniesz kupić ubranko w odpowiednim kolorze ;-)
aga, to chyba ta pogoda dziś tak działa:-(, ja też nie czuję się za dobrze, mdli mnie dziwnie boli głowa i jakoś dziwnie brzuch. Mam nadzieję że to nie jakieś zatrucie.
 
reklama
mamaOskarka wiem, że to nic złego, tylko kurczę postanowiliśmy sobie po połówkowym, kiedy Bobas nogi skrzyżował, że poczekamy z niespodziewanką do porodu... A tutaj taka pokusa, noo... ;-)

Maxwell ale widzisz, nawet mimo bezpłatnej antykoncepcji na wyspach, to ja i tak tabletek nie chcę, spirali raczej też nie... ;-) Stawiam na naturę póki co! Znam kilka osób zabezpieczających się właśnie w taki sposób i mają dokładnie tyle dzieci, ile chcą! :tak:

A swoją drogą... 300 prezerwatyw : 30 dni w miesiącu = 10 dziennie! No niezłe orgie by musiały być ;-) :-p
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry