dagne
Fanka BB :)
Dzień dobry 
Tak się wczoraj przestraszyłam, bo wydawało mi się że Mała się nie rusza, że dziś chyba postanowiła mi pokazać, że jest i żebym się nie martwiła, bo odkąd wstałam daje o sobie znać
i chyba znowu ma czkawkę, oj za łapczywie pije ta moja Niunia 
Dziś w planach pomoc mężowi w wymianie kaloryfera i wizyta u ginka z usg. Miejmy nadzieję, że wszystko w porządku będzie.
A co z autem? hmm... wygląda na to, że jednak na 100% belka poszła, więc używka jakieś 400 plus wymiana, bo mój mąż to jest złota rączka, ale takiej trudnej rzeczy to się nie podejmie jednak... zwłaszcza, że nie mamy kanału itd... ale chyba odłożymy tę naprawę na inny miesiąc...
Co do banku krwi pępowinowej, to słyszałam od położnych, że niestety jest jej za mało, aby wyleczyć dorosłą osobę, więc jeśli medycyna nie pójdzie na przód i np nie będzie jakoś jej "rozmnażać" to te pieniążki pójdą w przysłowiowe błoto, bo taka mała ilość jest w stanie wyleczyć dziecko do max 30kg i to nie zawsze... ale każdy ma własne zdanie i każdy decyduje, więc trzymam kciuki za te z Was co się zdecydowały.
Miłego dnia Grudnióweczki
Tak się wczoraj przestraszyłam, bo wydawało mi się że Mała się nie rusza, że dziś chyba postanowiła mi pokazać, że jest i żebym się nie martwiła, bo odkąd wstałam daje o sobie znać
Dziś w planach pomoc mężowi w wymianie kaloryfera i wizyta u ginka z usg. Miejmy nadzieję, że wszystko w porządku będzie.
A co z autem? hmm... wygląda na to, że jednak na 100% belka poszła, więc używka jakieś 400 plus wymiana, bo mój mąż to jest złota rączka, ale takiej trudnej rzeczy to się nie podejmie jednak... zwłaszcza, że nie mamy kanału itd... ale chyba odłożymy tę naprawę na inny miesiąc...
Co do banku krwi pępowinowej, to słyszałam od położnych, że niestety jest jej za mało, aby wyleczyć dorosłą osobę, więc jeśli medycyna nie pójdzie na przód i np nie będzie jakoś jej "rozmnażać" to te pieniążki pójdą w przysłowiowe błoto, bo taka mała ilość jest w stanie wyleczyć dziecko do max 30kg i to nie zawsze... ale każdy ma własne zdanie i każdy decyduje, więc trzymam kciuki za te z Was co się zdecydowały.
Miłego dnia Grudnióweczki
Ale tak poważnie to też myślę o spirali na przyszłość.

Źle go rozmagnesowali w Deichmannie..No i przyszedł ochroniarz, wezwał jakiegoś innego chłopka.