Agunia1985 super, że jesteście z nami w dwupaku
asko_ ja też ostatnio stwierdziłam, że ta nasza chałupina to będzie duża

Mąż się przekonał jak strop zamiatał

W czwratek u nas przychodzą konstrukcję dachu robić, a w środę będą nam mierzyć już otwory pod okna. Zastanawialiśmy się nad oknami też, czy drewniane, ale w sumie w środku chcę mieć białe a poza tym, to ostatnio u rodziny okna drewniane się wypaczyły i to takie nie kiepskie, bo od "Węgla" - samo tarasowe kosztowało 9tys. a my na cały dom bedziemy mieć za 11tys., więc nie ukrywam, że to dla nas jest ogromna zaleta

Acha no i kot nam się zadomowił na budowie. Szukam imienia. Macie pomysły? Biała kotka z dwiema rudymi i dwiema czarnymi plamkami na grzbiecie, czarnorudym ogonem i diwema rudo-czarnymi plamkami między uszami

Wolę sama wymyslić coś fajnego, bo już wszyscy już na około wymyslają imiona jakich nie znoszę, typu, Mrucia, Pucia itd...
papayka jesteś bardzo dobra dla męża

My w sumie rzadko się rozdzielamy

Takie mamy układy, że właściwie jest dla mnie i mężem i przyjcielem i kumplem i wszytkim w jednym. Świetnie się dogadujemy, więc właściwie bardzo dobrze czujemy się też sami, ale muszę przyznać, że czasem mam potrzebę na babski wieczór. Ostatnio właśnie jak byłam na takim to godzina 23 a on dzwoni, co jest grane

A ja hehe bawiłam się w najlepsze

Wyjazd osobno nie wchodziłby w grę u nas, ale chyba bardziej ze względu na mojego męża niż na mnie. Ja to bym jakoś zniosła
Co do urodzin, to ja też z listopada jestem, a dokładniej z 16tego, więc dołączam o wirtualnej imprezki
salsik biedaczko współczuję CI tych nocy. Ja mimo wszytko śpię nawet dobrze, mimo tych pobudek na siuśki. Mnie puchną kończyny również

Już nie pamiętam kiedy ściągnęłam obrączkę, bo teraz bym miałą kłopot. Nawet jak wstaję, to już czuję, że mam opuchnięte parówy. Zrezta ja dośc wcześnie zaczęłam puchnąć.
tofika, Mła wiem, że takie pomyłki się zdarzają w obie "strony". U jednych znajomych miało być dziewczę, a wylazł chłopczyk

Myslę, że z taką niespodzianką jakoś bym sobie poradziła, chociaż nie ukrywam, że już do mysli o malutiej Anielci się przyzwyczaiłam
kota-behemota nam się juz odechciało szkoły rodzenia i sobie odpuściliśmy

takie jesteśmy leniuchy. Musze przyznać, że duży wpływ na to miało, że to jest 30km od nas i musiliśmy kombinować, żebym ja jakoś tam dojechała i mąż od razu z pracy bez żarełka też jechał. Za dużo kłopotu. Więkzość z tego co mówili już wiedziałam z innych źródeł.
żabcia_tbg też podziwiam, że tyle siły miałaś
