reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Grudzień 2011

Witam się jako mama przedszkolaka:) i wiecie co?? Chyba jestem jakas nienormalna ale bardzo się ciesze ze Marika się jednak dostala, popierwsze będzie z dziecmi, wiadomo w szpitalu inaczej się dziecko rozwija no i co się oszukiwac ja będę miala wiecej luzu. Ale przyznam ze boje się troche jutrzejszego dnia i mam nadzieje ze obedzie się bez placzu.
No i za rok Fabianek dopalaczy do siotry, chociaż wiem ze z mlodym będzie placz bo ja wychodząc z jednego pokoju do drugiego czuje już krzyk i placz Fabianka.

Zaraz idziemy na jakies przedszkolne zakupy, bo pare rzeczy trzeba kupic:)

Kupinosia,Doroto mam nadzieje ze u nas bedzie tak fajnie jak u Was.

Nastazja super ze jestes zadowolona z pracy;)
 
reklama
Violett gratulacje :-) oby Marice sie podobało!
Kota super ze z H już ok! Ważne że w odpowiednim momencie zareagowałaś i że rehabilitacja zbędna.
Milva wrzuć pózniej zdjęcie tej suczki. Kocham shar-peje :-)

M był w żłobku. Umowa rozwiązana. Młody zakończył przedwcześnie pierwszy etap swojej edukacji!
Lżej mi na sercu.
 
INKA tak bedzie lepiej dla Was, dla mlodego.

Odkurzyłam dziś kijki i przemaszerowałam 4 km. W dzień ćwiczylam z Ewka. W związku, ze zapowiada sie ładny wrzesień a ja siedze w domku to mam ambitne plany, które przynajmniej w połowie może uda mi sie zrealizowac.
Właśnie Mela miała straszny napad placzu bo ona tęskni za tata, ale aż spazmow prawie dostawala, a tata dopiero w piatek chyba wroci.
Mlodego usypiam i zmykam do wanny wymoczyc sie.
 
ojoj jakie pustki tutaj dzisiaj.

U nas jedno dzieci juz spi, oczywiscie jest to Marika bo Fabiankowi sie nie spieszy, ja zaraz ogarne ubrania na jutro dla Mariki, i spaakuje jakies na zmiane wrazie co, pocwicze z chodakowska i zmykam spac.
Jutro bedzie stresujacy dzien wiec chcialabym sie wyspac.
 
U nas w sumie to nie ma co pisać...
Alan bawi sie klockami, ja obejrzałam na wspolnej, teraz zajrzałam tutaj...

Inka ciesze sie ze decyzja podjęta.

Dorotar to słomiana wdowa jestes..., Ciesz sie wolnością:)

Kupinosia, dziękuję ze pytasz, jest lepiej niz wczoraj, choć do tego ze jest dobrze to troszkę brakuje.
 
dobry wieczór
Młody dopiero usnął.
Wiem,że dla wielu z Was usypianie dziecka to standard ale dzisiejszy wieczór był dla mnie wyjątkowy. Jak wiecie Młody zawsze zasypia sam, dostaje mleko, buziaka, kocyk i zasypia sam. Dziś rytuał powtórzyliśmy ale Młody zaczął płakać, strasznie płakać. nie był to zwykły płacz, wymuszany, tylko taki przeraźliwy płacz, ze strachu.
Usiadłam przy jego łóżeczku, głaskałam go po głowie, On złapał mnie za rękę i trzymał mocno. Siedziałam tak długo. Zabrałam rękę, Młody zaczął się kręcić, co jakiś czas zerkał na mnie (mimo, że ciemno), sprawdzał czy jestem. gdy nie mógł mnie dostrzec, wyciągał rękę przez szczebelki i łapał mnie za twarz. Gdy stwierdził, że mama jest na miejscu kładł się z powrotem. trwało to długo.
było bardzo męczące, ale to dobra nauka pokory i cierpliwości. a z cierpliwością u mnie krucho.
Poczułam wtedy, że naprawdę jestem mu potrzebna, że moja obecność jest dla niego oznaką poczucia bezpieczeństwa.
Odchodziłam coraz dalej od łóżeczka, a on stawał się coraz bardziej niespokojny. ale gdy tylko wstał, zerknął w moją stronę, widział mnie lub wyczuwał i znów się kładł, uspokajał. w końcu zasnął.

niby taka zwykła, normalna rzecz a jednak dała mi wiele do myślenia. po raz kolejny przekonałam się, że moja decyzja była słuszna, że zostałam w domu a jednocześnie żałuję, że umknęło mi te pół roku, gdy mnie przy nim nie było.
ale nadrobimy wszytko!!

sorry za ten esej.

dobranoc!
 
Milva u nas w grupie jest 28 dzieci :szok:
Inka nie pracujesz już?Przerąbane z tymi paniami ze żłobka. ;(Głupie ci**. Jak dziecko można zapłakane odtrącić.
Aśko kuźwa jednak się boję, zobaczymy. Póki co nos zawalony. Może jeszcze jednak w tym tygodniu uda mi się Ninę do żłobka puścić.
A gala E umie walczyć o swoje, takie dzieci przetrwają w żłobku. Ale racją jest, że trzeba dużo tłumaczyć i uczyć dzielenia się.
Dorota ja tez zawsze wyjadam te białe a później owoce ;P z tych Fitnesowych płatków haha
Aśko u nas też chyba z 5 osób ze znajomych i dalszej rodziny pracuje w naszym żłobku i mówią o nim dobrze... nie mówiąc, że u mnie to DYREKTORKA obecna kiedyś była moją Panią ;) Ale nie podcierała mnie, bo to była zerówka!
Sosnowiczanka brawo za pierwsze słowa!Dla Alana oczywiście ;)
Nastazja przez pół roku wiele się może zdarzyć. Ktoś może w ciążę zajdzie i będziesz na zastępstwie znów ;)
Dorota Kupinosia haha się uśmiałam z 1 dni w przedszkolu ;)
Inka pięknie to napisałaś. Fajnie, że możesz być z Aleksym w domku. Ja z wielu względów, nie tylko tych finansowych ale przede wszystkim dla siebie mam tak a nie inaczej. Dlatego cieszę się z każdej chwili z Niną i ona i ja bardzo się potrzebujemy. Uwielbiam na nią patrzeć, na jej miny, ruchy, na to jak biega. A robi to z taką gracją... wdziękiem. Te nasze wieczorne przytulanki, całuski. Wszystko to ma dla mnie ogromne znaczenie i wiem, że te chwile kiedyś przeminą... i co ja wtedy zrobię?Będę spać z nią i z zięciem-trudno-przyzwyczają sie hahah:-D:szok:
Viola daj znać jak Marice poszło w przedszkolu!
Liczę swoje wydatki na miesiąc wrzesień i słabo to widzę...Bosz... czemu kasa nie rośnie na drzewach?Ale dam radę =)Jakoś chyba...
U nas nic ciekawego. Nina zasmarkana. Gorączki nie ma. Wypogadza się. To fajnie. Potrzebuje słońca.
Tyję.
Samara leży na brzuchu. Sadło znaczy się. Jak siedzę. Ciężkie to...
Chciałam zapisać się na taniec na rurze. W tym miesiącu nie dam rady. A miałam zrobić coś dla siebie.
 
Witajcie :-)
"Są żłobki i żłobki", tak samo panie z przypadku jak i panie z powołania. Tak samo są dzieci i dzieci, jedne bardziej zależne od swoich bliskich i nieufne, inne bardziej otwarte i ciekawskie. Moja e. zdecydowanie zalicza się do tej drugiej grupy. Od początku moim pewniakiem było to, że jak dziecko się nie odnajdzie w nowej sytuacji, źle bedzie znosić rozstanie, to ja jestem gotowa jeszcze przeciągnąć swój urlop wychowawczy. Ja jestem bardzo zadowolona z naszego żłobka, jest to malutka prywatna placówka, mamy dwie grupy po 12-15 dzieci, a pań jest chyba z 6. Dziecko odbieram zawsze czyste, nakarmione, z przebraną pieluchą i zadowolone. Widzę jak się zmienia wiecej na plus, niż na minus, rozwija, robi się bardziej samodzielna. Cieszy mnie to bardzo. Jej Pani mówi, że E. wszędzie jest pełno, ciągle się cieszy i rozbawia cały żłobek ;-) jak są jakieś zajęcia, to zawsze pierwsza i aktywnie uczestniczy :-)
No i ja jeszcze ma ten komfort, ze E jest w żłobku 4,5-5h dziennie, na więcej w jej wieku na pewno bym jej nie oddała...

Inka - cieszę się, że podjęłaś decyzję najlepszą dla Was :-)

Jak wszystko dobrze pójdzie to za jakieś 10-11 dni będziemy opalać swoje d.upki w Turcji :-) Ale się cieszę, to będzie nasz pierwszy wakacyjny wyjazd od 3 lat. Najpierw ciąża (trochę zagrożona), później mała E., która nie znosiła jazdy samochodem, ciągle coś....
 
DZIEŃ DOBRY!

Inka - pięknie napisane! Bart codziennie tak zasypia ze mną i tez czasem moja cierpliwość ma dość, ale jednak gdy spojrzę jak taki mały aniołeczek zasypia trzymając mnie za rękę , to wszystko mi przechodzi:tak:

a_gala- ale zazdroszczę wakacji!


Jednak wolę jak Tz jest w pracy- wtedy jakoś z wszystkim zdążę i jeszcze mam czas na kawę i bb i nikt mi nie marudzi nad głową ...nie licząc małego zbója:-p Ale teraz zapatrzył się na Traktor Tom, więc wpadłam.
Co kupić siostrze na 18-stkę?:confused:
 
reklama
Inka - cudnie. Ta chwila utwierdziła Cie w podjętej decyzji i jak masz taką możliwość i możesz zostać z Małym to ok.

Kama w szkole, ale jak dla mnie coś mało mają tych godzin:rofl2: bo wczoraj kończyła o 10.30 a dzisiaj ma do 11.35 - no bez przesady. Ledwo zacznę pracę a ta już kończy :-D;-)
Zulka w domciu z Nianią bryka na całego. Rano jak wychodzę to mnie tuli, daje buziaka i macha papa wdrapując się "cioci" na ręce. Do przedszkola będę ją zapisywać w przyszłym roku i zobaczymy czy uda się żeby sie dostała.
 
Do góry