Ankubator, łóżeczko skręcilismy tak wcześnie ze względu na psa, żeby go powoli oswajać z nową sytuacją i sprawdzic reakcje. Jeszcze nie mamy wyposażenia do niego i pościelki, jedynie materacyk.Włożyliśmy tam maskotki dla dziecka i pies nie może na razie zrozumiec, że to nie dla niego, tylko dla dzidzi.:-) Łóżeczko na razie bardzo śmierdzi, bo jest malowane. Zastanawialiśmy się długo przed zakupem, bo jest to model łóżeczka dostawnego, więc jest małe a zamówić musieliśmy w ciemno, bo nie mieli modelu pokazowego w żadnym sklepie. Ale po skręceniu uważam że jest ok.
Kota, bardzo mi przykro z powodu Twoich problemów z serduchem. Domyślam się że Ci niełatwo. Nie broń się tak przed cesarką, jeśli będzie konieczna, bo to może okazać się bezpieczniejsze nie tylko dla Ciebie ale tez dla dzidzi.Dobrze by bylo i trzymam mocno kciuki, żeby Ci sie wszystko poprawiło, ale z serduchem nie ma żartów.
Kota, bardzo mi przykro z powodu Twoich problemów z serduchem. Domyślam się że Ci niełatwo. Nie broń się tak przed cesarką, jeśli będzie konieczna, bo to może okazać się bezpieczniejsze nie tylko dla Ciebie ale tez dla dzidzi.Dobrze by bylo i trzymam mocno kciuki, żeby Ci sie wszystko poprawiło, ale z serduchem nie ma żartów.
ale cesarka to nie koniec swiata... znam przypadek, gdzie dziewczyna koniecznie chciala DN, okazalo sie, ze nie mogla bo np. dziecko bylo nie chcialo sie odwrocic... i po cesarce okazalo sie, ze maly wazyl prawie 4,5 kg i tak naprawde sama pozniej przyznala, ze cieszy sie, ze miala cc...
różnica spora, widoczna gołym okiem!!
girki wystawia i daje niesamowity pokaz
fajne uczucie choć czasem troszkę "zaboli" jak kopnie ;-)
ale tym się będę martwić po porodzie. Mam mało żelaza we krwi ale już nad tym pracuję. 