sergeevna
Pysiołkowa Mama
Melduję się, że już jesteśmy w domku
Wizyta dzisiejsza to nic specjalnego - ot, ciśnienie zmierzyli, siuśki, brzuszek "obliczyli" centymetrem i... do domu.
Ależ wściekła jestem, że taki kawał się tłukłam tak na dobrą sprawę tylko po to, co mogłaby zrobić dzisiaj rano położna na kontrolnej wizycie kwadrans drogi od domu 
Chyba się położę na godzinkę lub dwie, bo padnięta jestem z niewyspania... :-(
Wizyta dzisiejsza to nic specjalnego - ot, ciśnienie zmierzyli, siuśki, brzuszek "obliczyli" centymetrem i... do domu.
Ależ wściekła jestem, że taki kawał się tłukłam tak na dobrą sprawę tylko po to, co mogłaby zrobić dzisiaj rano położna na kontrolnej wizycie kwadrans drogi od domu 
Chyba się położę na godzinkę lub dwie, bo padnięta jestem z niewyspania... :-(
Od mojej ostatniej wizyty tu przybyły tylko dwie strony, normalnie jestem w szoku

no dziewczyny popadamy ze skrajności w skrajność, miałyśmy kilka dni radosnej euforii na forum a teraz zaczyna się stan ogólnego przygnębienia