dzień dobry!ufff,udało mi sie wszystko przeczytac, pomimo kwękającej małej

z ulewaniem na początku miałysmy straszny problem,bo nie trawiła szpitalnego mleczka,teraz,kiedy je moje prawie jej sie to nie zdarza.tak mocno to chyba tylko raz jej sie ulało.Ale zawsze ja"odbijamy",chociaz podobno nie trzeba.
Mła-na ostatniej wizycie u lekarza pytałam o czyszczenie noska i dowiedzialam sie,że jesli nie ma katarku to nie nalezy niczym zakraplać ,ani czyścić i póki co ,tego sie trzymam.Na wszelki wypadek zakupiłam marimar(był najbardziej przyjazny cenowo).
Mimozami- no to przeszliście chrzest bojowy,ale dobrze,że sytuacja jest opanowana.
Kota- ja też szukam wytłumaczenia niektórych zachowań maleństwa.Prawie każdej nocki mam kryzys.W prawej dloni sztywnieja mi dwa palce,a w nocy to się nasila.Do tego dochodzą moje kostne bóle sprzed ciązy ,no i straszne bóle piersi tuz po karmieniu.Dzisiaj przez to nie dało mi się zasnąc nawet w te momenty, kiedy mała spała.