Witam Was kobietki, jakoś tak się dziś zeszło, że dopiero teraz zaglądam.
Wczoraj po pracy wziełam się za obiadek, wieczorem kąpiel dzieci, w między czasie Mela mnie o zawał mało nie przyprawiła

. Skakała sobie łobuziak jeden po poduchach u babci w pokoju nagle siup leży, uderzyła sie w nosek i ząbki bo na podłogę poleciała, dobrze, że krwi nie było, popłakała się, chwila spokoju i zapomniała o upadku, przyniosła kolejną poduchę z naszego pokoju, chyba jej mało było i znowu zaczeła skakać, aż skoczyła, przekręciła się tak, że poleciała poprzez głowę, leciała bezwładnie, mnie zamurowało jak ona leci, moją myślą było by sobie tylko karku nie skręciła, jak przeleciała i zobaczyłam, że wszystko ok tylko ona wystraszona była to dostałam jakiś nerwów

, zaczełam na nią krzyczeć, w krzyku tłumaczyć, gadać, że się nie słucha, że mało sobie karku nie złamała, rozpłakała się tak, że szok. W płaczu mówi do mnie, że jak będe na nią krzyczeć, jeszcze potem jej na spokojnie tłumaczyłam, że więcej ma tak nie robić a ona dalej zapłakana, że mam do niej tego nie mówić bo ona się z domu wyprowadzi

-haha.
Wczoraj odwiedził nas chrzestny Amelki bo był w trasie i był w swoim domu rodzinnym wyspać się z trasy, Amelka jak zawsze wystraszyła się wujka, zaczeła ryczeć, uciekła do pokoju, krzyczała, żeby Rafał jej Kacperka czasem nie zabrał. Za to Kacperkowi wujek się bardzo spodobał, pięknie się tulił mój maluszek do wuja i jak wychodził już od nas to Kacperek w płacz za nim.
Nocka u nas znowu ciężka, Kacper marudził, potem Mela przeżywała przez sen dzień w przedszkolu i gadała przez sen, najpierw mówi: PROSZĘ PANI ZŁAMAŁA MI SIĘ KREDKA, za jakiś czas znowu gada: PROSZĘ PANI KIEDY PRZYJEDZIE MOJA MAMA, a nad ranem śpi jeszcze ale słyszę gadkę: KUBA, KUBA USPOKÓJ SIĘ-hehee.
Nad ranem Kacper przez sen tak cudnie się do mnie tulił, jak mi się ciepło na serduszku zrobiło:-).
NASTAZJA fakt do tego całego ombre trzeba mieć długie włosy.
Dobrze, że obrączki już są, mam nadzieję, że wrzuciłaś nam foto na grupę, zaraz zajrzę.
Zdrówka nie dajcie się katarowi.
MAXXEL no w końcu powróciłaś.
Dobrze, że przeprowadzka już za Wami, mam nadzieję, że z duperelami uporacie się do świąt.
MŁA jak dziesiejsza nocka, lepsza??
MILVA mi również dałaś do myślenia z karmikiem, do naszego pokoju przylega balkon więc zagonię K albo i sama zrobię karmiczek żeby dzieci miały co za oknem oglądać.
AGAPA a co tam z jędzą od przyrody wyszło???
Doczytałam, porypana jakaś.
MAJECZKA właśnie właśnie, niektóre dzieci wyglądają jak z ZD ale są zupełnie zdrowe u mojej Meli w przedszkolu jest taka dziewczynka, jak moja siostra ją zobaczyła to pytała czy ona ma ZD ale mała jest zdrowa.
Gratulacje dla Majeczki-chodzi-super.
Co do nocnego jedzenia?? Hmm ciężko mi powiedzieć ja już na prawdę nie liczę bo mnie nocne pobudki dobijają.
AGA tule, czy jest aż tak fatalnie, że myślisz o rozwodzie?
OMG INKA no tak Panienki od SALSIK mają juz roczek, normalnie nie dowierzam jak ten czas pędzie. Kochane gwiazdeczki Halinko i Aniu samych szczęśliwych dni i wiele miłości. Buziaczki od bb cioteczki i jej dzieciaczków.
Buziaczki również dla Piotrusia za 11 miesięcy.
LYSA łączę się w bólu z Tobą ze zmęczeniem.
NETKA pasa na P za nockę i krzyki. No co za typ
VENUS popieram Twoje zdanie na temat facetów.