Inka to ja rozumiem

Ipad

dla Ciebie zawsze! Fajna sprawa a propos Ipada-ostatnio P siostra cioteczna 8letnia zażyczyła Ipad na gwiazdkę. Jestem trochę w szoku. Strasznie naciska na tą "zabawkę", a ja uważam to za nieporozumienie dla takiego dziecka. Poza tym co jej dam na KOMUNIĘ?Auto?Mieszkanie? Dzieci to mają wymagania, ja to zawsze skromnie -jak pamiętam...jak byłam dzieckiem...ehh NO I SPÓŹNIONE ŻYCZENIA!!!!!!100LAT!!!
Nastazja to fajnie, że się nie wyparł ;P Ja po narodzinach Ninki stwierdziłam, że będzie moim rozbestwionym jedynaczkiem. Po obserwacji otoczenia widzę, że ona potrzebuje rodzeństwa. Przeboleję, dla niej zrobię wszystko i znów z siebie wycisnę dziecko.


W każdym razie jak nie będzie mnie stać na zabawkę dla 2ch to po prostu nie kupię. Niech się sobą zabawią. Takie widzę wyjście z sytuacji, z głodu nie pomrzemy.
Majeczka MÓJ MAŁŻ do tej pory nie kupił mi prezentu urodzinowego, choć stękałam mu o Lilou. Zabrał na kolację i jakieś takie rzeczy. Myślał, że jak mnie nakarmi to po sprawie...
Ostatnio chyba chce się zrehabilitować. Ale dalej nie dociera do niego, że chcę Lilou. Z grawerem NINĄ!!!!!!!!Wymyśla, że kupi mi nowy tel, bo stary mi się popsuł i mam zastępczy przedwojenny albo wciska mi, że dokupi koralik do Pandory, co mi fundnęła siostra. Nie chcę. Chcę Lilou. Nie wiem jaki on ma z tym problem, wystarczy usiąść i zamówić... Nie wiem czemu tego nie robi i wymyśla coś innego.
Papayka ciężka sprawa

może po prostu nie ma apetytu albo zęby, dziąsła go swędzą, bolą. Jeśli jest na cycku to jest pewność, że sobie doje. Ja robiąc rewolucję kuchenną z Ninką i wprowadzając jej posiłki czasami ją torturowałam. Co 3 h jest posiłek. Nie dostawała nic do dojadania między posiłkami, jak nie chciała jeść np. obiadu, to dawałam jej za godzinę-wtedy już była mega głodna i wpierniczała jak małpa kit. Itd itd... Daję jej często nowe rzecz, smaczki. Póki co nie wydziwia. Jak się unormowało z jedzeniem to zaczęła dostawać między posiłkami chrupka, biszkopta, owoc.