Netka czytamy w takim razie Greya razem!!! Ja zaczęłam we wtorek w szpitalu jak czekalam na lekarza haha niestety przyszła babka

nie lubię tego typu książek ale dostałam kindle więc kupiłam ta jako pierwsza zeby zobaczyć czy będę zasypiac tak jak przy normalnych książkach i nie zasypiam!! Hah ale biedny A. przeze mnie tez nie śpi szczególnie jak skończę czytać jakiś kawałek :-) jestem juz w połowie.
Mla, Dagne, A_agala, Inka ciesze sie ze urodzinki juz za wami i jestem pewna sie jakby nie było to dzieci są mega zadowolone. Polecam tez wypad gdzieś na obiad tylko we trójkę jak macie jakiś grosik bo to pamięta sie najbardziej!
2710 jeszcze ja zapomnialam powiedzieć- gratulacje dla córeczki za operacje i super ze wszystko dobrze poszło!
papayka trzymam kciuki za udane chrzciny! U nas tez tradycja ze tort na chrzciny jest :-)
Kupinosia mam nadzieje ze dziewczynki zdrowe i ze z tesciem lepiej :-( przykra sprawa :-( oby nie cierpiał!
Asienka jak Michas? Oby chorobsko juz sobie poszło!
Ja wczoraj z moimi byłam u lekarza bo oboje 37,4 niby stan podgoraczkowy, z nosa sie leje, kaszel i Ben miał czerwone gardło. Lekarz znacznie obadal o jak zawsze wirus! Więc lecze ich paracetamolem, tantum verde do psikania gardła i ostatnio kupil syrop który dobrze sie zapowiada z polskiej apteki o nazwie Ambroksol. Beniowi tez dolne czwórki idą, na szczęście druga noc i juz tylko 3 pobudki bo w poniedziałek i wtorek budził sie co godzinę! Nie nawiedze zabokowania. Ja znow we wtorek byłam w szpitalu :-( od Wigilii pluco znow mi dało sie we znaki, mam uczucie jakby było spuchniete i dotykało mi lewego boku jak oddycham, siedzę. Zrobili prześwietlenie i w miarę ok ale nadal mam stan zapalny a co lepsze nie dali mi na to leków tylko powiedzieli ze powinno sie samo uspokoić. Ja więc ze tkanka musi sie zregenerować itd ale czekam na nowy rok i będę do konsultanta dzwonić. Póki co przez to ze nadal mam za niski poziom krzepliwosci dostałam heparyne (clexen) w zastrzykach w brzuch. Codziennie robię jeden. W sumie dzis juz nie miałam tylko muszę sie gdzieś na badanie krwi dostać bo kazali odstawić jeżeli będę w normie.
Jedzonko po świętach zjedzone, wczoraj juz był normalny obiad, baaa w środę juz pieklam kurczaka. Dzis nie wiem co robimy. Kasy mało ale w domu siedzieć sie nie chce ale pogoda nie sprzyja spacerom bo pada :-(
Zamykam na śniadanie, miłego dnia mamuski :*