reklama

Grudzień 2014

Czesc dziewczyny... ja tez mam dzis jakis durny dzien. Wrocilam z pracy i znow glupoty w glowie... ze pewnie nie bedzie serduszka, ze odrazu mnie wylyzeczkuje, albo, ze wysle do szpitala bo pozamaciczna - jajniki mnie bola na zmiane, do tego wydaje mi sie, ze hemoroidy znow wyjda, ze nie pozwola utrzymac ciazy... no masakra.... Jeszcze durna po raz dwudziesty przeczytalam ulotke luteiny gdzie pisze w skutkach ubocznych - depresja a ja mam zadatki... Moja mama leczy sie psychiatrycznie od ponad 20 lat, moj Mikus chory, meza nie ma a ja sama... ilez mozna byc silna i usmiechnieta... No i wczoraj Miko mi pogial okulary i uderzyl w brzuch, oczywiscie przypadkowo, Miko jest mega potulnym dzieckiem i wydaje sie, ze teraz to juz napewno bedzie zle....

No i jesc nie moge... jedynie ser zolty, serek wiejski i pomidory. Po tym nie rzygam. Obiady fuj, rosol fuj, kotleciki fuj, ryz i kasza (uwielbialam zawsze i w 1 ciazy tez) mega fuj...

A do 19 tyyyle czasu....
 
reklama
cypryda mimo wszystko pozytywne nastawienie droga do sukcesu ,musisz przestac myslec pesymistycznie bo jeszcze nie daj Boze (tfu tfu) sciagniesz na siebie wszystkie smutki i niepowodzenia.WSZYTKO BEDZIE DOBRZE !
 
Witajcie! :-D

U mnie dzisiaj też przy obiedzie było istne apogeum tego jak zrobiło mi się niedobrze. Jeszcze kęs i wszystko wróciłoby na talerz. Ech, a taką miałam ochotę na gołąbki, albo przynajmniej tak mi się wydawało... :baffled:

Cypryda- trzymam kciuki za wizytę! Na pewno będzie udana! Czekam na dobre wiadomości! :tak:
 
Cypryda
kochanie tule mocno, dzis ten swiat jest na beeee jutro bedzie lepiej. Rozumiem Twoje watpliwosci i strachy, jeszcze jak czlowiek sie ponakreca to szkoda gadac.... Tez tak mam, pospalam troche, ale mdli mnie strasznie i metaliczny smak mam w buzi..... Byle do jutrzejszego usg

slonko
nie zadnej wirusowki nie ma moj M. Po prostu mowilam mu ze mi niedobrze ze mdli mnie, a on do mnie wiesz co mnie boli zoladek, musze wymiotowac, obrocil sie na piecie wlozyl palec do gardla i slysze pawia.... No i nici z obiadu:cool2: nikt nic nie mogl jesc, a ja tak kulinarnie sie rozwijam z moimi dwiema lewymi:-)

nerwa mam zaraz mnie czeka telefon do pracodawcy, ze jestem do konca mies chora!!!! Jak mam to powiedziec??? Ratunkuuuuu
 
Czesc dziewczyny... ja tez mam dzis jakis durny dzien. Wrocilam z pracy i znow glupoty w glowie... ze pewnie nie bedzie serduszka, ze odrazu mnie wylyzeczkuje, albo, ze wysle do szpitala bo pozamaciczna - jajniki mnie bola na zmiane, do tego wydaje mi sie, ze hemoroidy znow wyjda, ze nie pozwola utrzymac ciazy... no masakra.... Jeszcze durna po raz dwudziesty przeczytalam ulotke luteiny gdzie pisze w skutkach ubocznych - depresja a ja mam zadatki... Moja mama leczy sie psychiatrycznie od ponad 20 lat, moj Mikus chory, meza nie ma a ja sama... ilez mozna byc silna i usmiechnieta... No i wczoraj Miko mi pogial okulary i uderzyl w brzuch, oczywiscie przypadkowo, Miko jest mega potulnym dzieckiem i wydaje sie, ze teraz to juz napewno bedzie zle....

No i jesc nie moge... jedynie ser zolty, serek wiejski i pomidory. Po tym nie rzygam. Obiady fuj, rosol fuj, kotleciki fuj, ryz i kasza (uwielbialam zawsze i w 1 ciazy tez) mega fuj...

A do 19 tyyyle czasu....

CYPRYDA kobito, doprowadzić Cię do pionu!!!!!??????
Po co myślisz negatywnie, po co się denerwujesz, nic to nie da bo wszystko jest w jak najlepszym porządku!

Kama, a czemu aż tyle musisz czekać?
 
annte tutaj to normalne ze z poczatku wizyta co 4 tygodnie ,chyba ze cos sie bedzie dziac wtedy wiadomo.a ty/ wy co ile macie wizyty?
w czwartek natomiast bede juz miala robiona krzywa cukrowa z racji ze w 1 ciazy mialam cukrzyce
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry