reklama

Grudzień 2014

reklama
cieszę się że co niektóre z was mają koleżankę też w ciąży:) Ja mam tylko jedną dalszą znajomą w ciąży, do tej pory jako jedyna z moich bliskich koleżanek mam już dziecko, a w dodatku drugie w drodze....Mało tego, na początku widziałam w ich oczach jakieś takie niezdrowe zdziwienie kiedy spodziewałam się Arka, a teraz jak się dowiedziały że znowu jestem w ciąży i to w dodatku planowanej to już wogóle szok. A mam 25 lat, więc to chyba normalne...?:) One mają tyle samo, ale czasem mam wrażenie że nadal uważają się za licealistki;)
Nawet z moją przyjaciółką (już byłą) urwał się kontakt, bo ona ma inne priorytety widocznie i nie chcę jej się słuchać o moich troskach i radościach. Nawet jak stała się rzecz najważniejsza dla mnie, urodził się mój syn, i zadzwoniła do mnie po paru miesiącach, to njapierw musiałam wysłuchac jej monologu o tym jak u niej w pracy, gdzie była na imprezie, jaka to ona zdolna, itd, a na sam koniec rozmowy zapytała jak tam ja i moje dziecko. RAz przyjechała rok temu, akurat Arek był rozkapryszony trochę i płakał to skrzywiła mordę i powiedziała: o rany co on tak płacze, inne dzieci takie nie są tylko normalnie się zachowują.... Teraz utrzymuję kontakt z nią sporadyczny.
Jedyna moja bliska koleżanka, która zawsze mnie wysłucha jest w Anglii:(
Dlatego tak lubię popisać sobie z wami na forum, bo przynajmniej jest komu się wygadać.
No i właśnie to zrobiłam, lżej mi trochę. :(
 
reklama
Oomamba powiem Ci,że od kiedy urodziłam I córkę nasi znajomi się bardzo pozmieniali. Ci bezdzietni zaczęli nas unikać, a szkoda, bo wielu bardzo lubiłam :sorry2: Z drugiej strony im się nie dziwię,bo jak ma się dzieci, to jednak na imprezach nie siedzi się do północy, już człowiek nie posiedzi beztrosko przy stole, nie napije się drineczka na luzie...Tzn nie mówię,że już nie da się iść na imprezki, ale to już jednak jest inaczej. Mimo,że ja staram się nie zanudzać ludzi gadaniem o swoich dzieciach, to jednak wiadomo...moje dzieci, rodzina, to moje życie i fajnie jest, jak można się dzielić swoimi radościami i troskami. Z czasem jednak dzięki dzieciom poznałam wielu ciekawych ludzi. Najlepszą przyjaciółkę w pracy i jakoś to wszystko się układa. Nie zmienia to jednak faktu,że na forum jest łatwiej, bo jednak w realu nie zawsze ma się czas i możliwości na spotkania, a tu nawet z doskoku sobie poczytam, albo pożalę się w razie potrzeby...Ja tam Cię rozumiem, ale pocieszę Cię,że nie musi być tak zawsze :happy:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry