reklama

Grudzień 2014

Agrafka- tak, to był ostatni zjazd, na szczęście. Jeszcze 3 egzaminy zostały i jak wszystkie uda się zdać w pierwszym terminie, to wtedy obrona. Praca już gotowa, napisana, zatwierdzona przez promotor. :laugh2: Agrafka, ale zazdroszczę Ci tego szturmu na szafę, uwielbiam takie akcje. :laugh2:
 
reklama
Agrafko to juz 15-17 tydz niedlugo ;) fajnie ze tak poszperasz w szafie.. my niedługo chcemy zacząć się rozgladac za lozeczkiem i wózkiem.

Mitemil &&&

Anula zdasz egzaminy i się pięknie obronisz i wtedy spokojnie będziesz oczekiwać Malucha ;-)

Ja zaraz ide do sklepu na zakupy. Dziś na obiad zrobie pulpety w sosie pomidorowym. Truskaweczki na koktajl tez kupie ;-) bo niedługo ich nie będzie. Trzeba korzystać z witaminek :-)
 
witam
ja zrobiłam dzieciakom pomidorówkę
a jutro kupie bobu i fasolki :)
dzisiaj miałam bunt starszego , rozumiem go , tyle musi robić bo ja nie mogę dźwigać , karmi psa, sprząta po posiłkach .
a wczoraj się uśmiałam w duchu , pytam się go czy kolega będzie miał rodzeństwo no i jego koleżanki mama też chyba z brzuchem a on - co to za epidemia ? a kiedy u nas będzie ?
ciekawe czy się ucieszy jak powiemy w końcu
mama moja pojechała do lekarza i zostawili ją w szpitalu , mam nadzieje że ją wypuszczą przed bożym ciałem , a jak nie to pojedziemy do niej .
 
hej laski:-) Witam sie znad talerzyka z frytkami hihih a co tam:-D smazylam malemu i tak mnie naszlo ze chociaz pare musialam sobie uskubnac:-D
Mam dzis taki jakis pokichany dzien. caly czas mi jakos zimno,mimo ze na dworze ludzie porozbierani chodza,spac mi sie chce,no i oprocz spania to nic wiecej mi sie nie chce:tak: Rano bylam na zakupach bo w czwartek mamy 5ta rocznice slubu i goscie przyjda wiec musze co nieco naszykowac. i tak kupuje codziennie po troszku by sie nie przeciazac ale i tak meza popoludniu na zakupy musze zabrac bo alk trzeba kupic a na tym to ja sie zupelnie nie znam heh
A jaki ja dzis mialam sen ech....w kazdym badz razie obudzilam sie rozgrzana hihihi a meza nie bylo bo w pracy...:-(i co? trzeba czekac do wieczora hihi
O nie frytlki sie skonczyly!!!!!:szok:

Jopal kochana ja mam wizyte w srode za tydz 25tego,czyli 2 dni po Tobie. w pon 23ego robie siusiu ,bo ostatnio mialam glukoze w moczu i zobaczymy co mi tam wyjdzie

poccahontas ja pierwsze dziecko rodzilam na lutyckiej ze wzgl ze tam pracuje i czulam sie tak rodzinnie i milo tam,znalam lekarzy,polozne i salowe. porod wspominam b.dobrze. Teraz te ciaze tez prowadze u pani dr na lutyckiej i tez sadzilam ze tam bede rodzila,ale ostatnio zaczelam sie zastanawiac czy nie rodzic w miejscowosci ktorej mieszkam... teraz mysle raczej o tym by maz mial blizej do mnie,bo juz z jednym dzieckiem nie dysponuje takim czasem by do mnie przyjezdzac do Poznania na kazde moje zyczenie...a tu zawsze blisko i mogl by o kazdej porze wpasc on jak i inni z rodziny,nie bylabym taka osamotniona. jeszcze pare mies wiec zastanowie sie jeszcze:-)



trzymam kciuki za wizytujace.
 
Eli a co z mama, cos powaznego?

ja na obiadek dla malego zrobilam kotlecik z piersi i do tego frytki i obowiazkowo kukurydze z puszki (mogl by wciagnac cala puche jakby dorwal) a dla nas risotto po meksykansku.
 
agrafka_7, czarna2532, Anula1988, mama290, ewelinka_shn i cała reszta dziewczynek, bardzo dziękuje za kciuki i wsparcie. Jestem już po badaniu. Całość zaczyna się badaniem usg. Płeć się potwierdziła (siusiak:-D) i cała reszta w normie. Potem pobranie płynu. Nie boli, ale jest bardzo nieprzyjemne :baffled: Po pobraniu jeszcze raz usg czy serduszko bije i jak dzidziuś zniósł całe badanie. Teraz grzecznie leże i jem nospę. Wyniki będą za trzy tygodnie. Będę pierwszą osobą, do której dzwoni labolatorium i informuje o wynikach. Na odpowiednim wątku wkleję zdjęcie juniora :-)

poccahontas
o wszystkich badaniach obowiązkowych i nieobowiązkowych, płatnych i w ramach NFZ informuje mnie lekarz prowadzący. Nie wyobrażam sobie, że mogłoby być inaczej :szok:

Magda Singh co miałaś na myśli z tym trolem, bo chyba nie załapałam :zawstydzona/y:

Na obiadek mam krokiety z mięsem i do tego barszczyk z tytki ;-) Kupiłam koszyk nektarynek i chyba pochłonę całość :szok:
 
Hej! Wpadłam przywitać się szybko.
Nie odzywałam troszkę, bo jakoś samopoczucie miałam gorsze. Zresztą nadal chyba mam coś nie tak z ciśnieniem. Czasem czuje jakiś kołowrotek w głowie, ale nie jest to nie
notoryczne uczucie. Musze pójść do przychodni zmierzyć ciśnienie, bo mój ciśnieniomierz wyzionął ducha. Nie chce od mojej matki pożyczać, bo zaraz będzie panika.
Ogólnie to codziennie Was podczytuje, ale juz sił mi brak na pisanie.
Mam nadzieje, ze wybaczcie. Główka nie pracuje ;-) Pojechałam dziś po truskawki na dżemiki, później po cukier i te żelfixsy. Jak wyszłam ze sklepu chciałam sobie samochód otworzyć pilotem, a tu D..A blada! Normalnie ciemno mi przed oczami, "Co teraz?" Czubek zapomniałam, że samochód jeszcze kluczem można otworzyć :-D!!!!!
Także widzicie nie do końca z moja głowa jest ok.

Serdecznie Was pozdrawiam! Idę dokończyć sprzątanie i może skoczę do przychodni.
 
ulenka7883 dziękuje, a wyniki musza być dobre. Nie ma innej opcji :-)

slonkoonline to nie ciśnienie, to hormony. Ja momentami też taka nierozgarnięta jestem :-) Mój mąż drży jak jadę gdzieś samochodem. Boi się, żebym sobie krzywdy nie zrobiła :zawstydzona/y:
 
reklama
ooo witam sie i ja ledwo zywa:sorry: nie mam sily,ja jak sie dorwe do jakiejs roboty to nie skoncze poki nie padne..i tak bylo wczoraj a dzis ledwo zyje. kregoslup:no:
I jeszcze moje dziecko dostało jakis różowych plam na buzi rekach i łydkach:angry:dałam wapno wysmarowałam femistilem i czekamy:confused2:normalnie jak nie urok to sraczka i tak w kołko:crazy:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry