Dzień dobry!
Madzia uk- jeeej! Ja chce Twój obiad! Odkąd od jakiegoś dobrego tygodnia minęły mi mdłości, to mogłabym cały czas wpierniczać, hihi. Jem jedno i już myśle co tu by znowu skubnąć. :-)
Ewelinka- ja już bylam na jednym obiedzie dzisiaj u Mamy, tam zupa ze świeżej kapusty z marchewka, ziemniaczkami i koperkiem. A u mnie na obiad jak Mężuś wróci kotlety panierowane z piersi z kury, młode ziemniaczki i mizeria, mniam. Nie mogę się już doczekać :-) Ewelinka obyś się dowiedziała już płci, mi się bardzo podoba jak mówimy do brzuszka "po imieniu", hihi. Ściskam kciuki!
Mama- nie wiem co napisac. Strasznie Ci wspolczuje straty. Mam nadzieje,ze szybo zajdziesz w kolejna ciaze i doczekasz się szczęśliwego rozwiązania o właściwym czasie. :-(
Jagódka- co ty mówisz z tą pracą! Ale Ciebie urządzili, nie wierze.

Ja na tym samym etapie, wiec wiem ile to kosztuje czasu i nerwów. Ech, banda osłów...
Ulenka- zdawaj relacje z wizyty! Ciekawe czy dzidziolek pokaże płeć. :-)
Agrafka- ech, te sny. Nie warto się nimi przejmować. Mi tez w ciąży snia się wyjątkowo głupoty. Nigdy wcześniej tak nie miałam. Dzisiaj snilo mi się, ze ugryzł mnie kot koleżanki i jechałam do szpitala szybko, bo baliśmy się ze dziecko zarazi się wscieklizna, ech. Lepiej szybko zapomnieć o tym i się nie przejmowac....
