Wiadomo - jak się wróci do złych nawyków, to nie ma bata - muszą wrócić także kilogramy. Wg mnie to nie wina diety, tylko człowieka, co po diecie się rzuca na tuczące żarcie

Tym razem tego nie zrobię
asjaa - a te proteinowe czwartki to taki duży problem będzie?? Jeżeli to byłby jedyny warunek utrzymania wagi, to dla mnie SUPER
Mamolka - a o sernik Ci chodzi?
Mogę się podzielić ostatecznie;-)
1kg sera dr Oetker 3% (nie znalazłam 0%)
2 jaja
4 żółtka
budyń ugotowany z 1 szkl. mleka i 2 płaskich łyżek maizeny (lepszy będzie z 4 łyżek na 2 szkl. mleka, ale ja nie chcę przesadzać z maizeną)
słodzik do pieczenia (ja dałam płynny huxol ok 10 ml co odpowiada teoretycznie ok 150 g cukru
Wszystko wymieszać. Na spód tortownicy wsypać 2 łyżki otrąb owsianych (albo pszennych, jak kto woli), na to wylać ciasto i do pieca na ok 50 min. w 180-200 st.
Można zrobić jeszcze bezę na wierzch - pozostałe białka ubić na sztywno ze szczypta soli, słodzikiem i łyżeczką maizeny. Po 50 min. pieczenia wylać na ciasto i piec jeszcze 15 min w 150 st. lub, ja się woli kruchą bezę - 30 min. w ok 100 st. I tyle.
Bon apetit;-)
Acha, można zrezygnować z dod. maizeny do piany, bo lekko gąbczasta wychodzi;-)