reklama

Halo halo styczen 2019

reklama
Przypomniało mi się właśnie że mamaginekolog pisała na temat toksoplazmozy i jedzenia kociej kupy;)
A mi przed chwilą wróciły mdłości huraa[emoji23] oczywiście z głodu. Po całym dniu nerwów jestem uspokojona, idę robić kanapki:)

No ja osobiście nie przepadam [emoji6]ale myślę, że moje psy nie pogardzą [emoji16]tym bardziej, że na naszą działkę wchodzi ich mnóstwo, bo sąsiedzi wokół mają.
 
Hej, hej, hej [emoji6]
Laski, za bardzo się przejmujecie tymi objawami lub ich brakiem. Przecież każda z nas jest inna, tak jak i każda ciąża. Nasz organizm też się zmienia i będą rożne fazy i nastroje. Póki nie ma krwawienia i dolegliwości bólowych to się nie martwimy [emoji6]

A my dziś wyjeżdżamy. Czekam tylko ma męża aż wróci z pracy i heja. Mama będzie przychodziła do psów i do świnek morskich (zapomniałam wspomnieć, że też mam dwie [emoji1])

Słonecznego dnia [emoji274]
 
Dziewczyny rewolucja u mnie. W nocy obudziłam sie i rozmyślałam o tym i o tamtym, ze dopiero we wtorek wizyta i jak ja wytrzymam i co jak bedzie cos nie tak. I nagle jakiś chyba krasnal przyszedł, walnął mnie w łep i zdałam sobie sprawę czy sie bede martwic, czy bede panikowac, czy bede odliczac do tych wizyt to i tak bedzie co ma być i nie zmienie tego i szkoda moich nerwów bo idzie sie wykonczyc, a bejbikowi na pewno to nie służy. Serio tak nagle i obudziłam sie rano z takim mysleniem i od razu jakas spokojniejsza. Szok.
Byłam juz na targu, kupilam kwiatuszki na ogrod, fasolke żółtna na obiad i dzisiaj bedzie wypas obiadek [emoji16]
 
Dziewczyny rewolucja u mnie. W nocy obudziłam sie i rozmyślałam o tym i o tamtym, ze dopiero we wtorek wizyta i jak ja wytrzymam i co jak bedzie cos nie tak. I nagle jakiś chyba krasnal przyszedł, walnął mnie w łep i zdałam sobie sprawę czy sie bede martwic, czy bede panikowac, czy bede odliczac do tych wizyt to i tak bedzie co ma być i nie zmienie tego i szkoda moich nerwów bo idzie sie wykonczyc, a bejbikowi na pewno to nie służy. Serio tak nagle i obudziłam sie rano z takim mysleniem i od razu jakas spokojniejsza. Szok.
Byłam juz na targu, kupilam kwiatuszki na ogrod, fasolke żółtna na obiad i dzisiaj bedzie wypas obiadek [emoji16]
Ja dokładnie tak samo zaczęłam myslec!co ma być to będzie.. zazdroszczę tyłu załatwionych spraw bo ja póki co zjadłam ciastko na mdłości i zbieram się do wstania[emoji3]
 
Ja dokładnie tak samo zaczęłam myslec!co ma być to będzie.. zazdroszczę tyłu załatwionych spraw bo ja póki co zjadłam ciastko na mdłości i zbieram się do wstania[emoji3]
Ja szukam sukienki bo wymysliłam sobie taka długa w paski z rozcieciem na nodze, a ja to nam tak, ze jak cos sobie wymysle to bede jezdzic, szukac poki nie znajde tego co chce [emoji23] weszłam do domu cos zjesc bo ssie i zaraz znowu na łowy [emoji16]
 
Dziewczyny rewolucja u mnie. W nocy obudziłam sie i rozmyślałam o tym i o tamtym, ze dopiero we wtorek wizyta i jak ja wytrzymam i co jak bedzie cos nie tak. I nagle jakiś chyba krasnal przyszedł, walnął mnie w łep i zdałam sobie sprawę czy sie bede martwic, czy bede panikowac, czy bede odliczac do tych wizyt to i tak bedzie co ma być i nie zmienie tego i szkoda moich nerwów bo idzie sie wykonczyc, a bejbikowi na pewno to nie służy. Serio tak nagle i obudziłam sie rano z takim mysleniem i od razu jakas spokojniejsza. Szok.
Byłam juz na targu, kupilam kwiatuszki na ogrod, fasolke żółtna na obiad i dzisiaj bedzie wypas obiadek [emoji16]

No! I tak ma być! [emoji2]
 
Ja tez zaczelam dzien aktywnie.
Odstawilam mloda do przedszkola,w drodze powrotnej zrobilam drobne zakupy,zjadlam sniadanie i wrzucilam pranie :D Tyle jak na razie,nalezy się odpoczynek :-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry