reklama

Halo halo styczen 2019

Ja w pierwszej ciąży mdłości miałam od 6 tyg. Podręcznikowo. I tylko na mięso. [emoji3] A no i masło orzechowe, co mi do teraz zostało.
 
reklama
A mnie cofało na każde otworzenie lodówki :D i na perfumy męża. Generalnie rzygałam jak kot i na początku schudłam od tych wymiotów. Dziś zaczynam 6 tydzień, więc zobaczymy :)
 
Wymiotować na szczęście nie wymiotowałam. Tylko mdłości. Ale i tak nie było łatwo, bo mam fobie na punkcie wymiotowania. Strasznie tego boję i jak już coś czuję to strasznie się nakręcam. [emoji53]
 
Dziewczyny, a mam pytanie z innej beczki... Do lekarza wybieracie się prywatnie czy na NFZ? Ja zawsze chodziłam na NFZ, ale tym razem zamierzam chodzić rownież prywatnie, żeby dwóch lekarzy równolegle prowadziło ciążę.
 
Dziewczyny, a mam pytanie z innej beczki... Do lekarza wybieracie się prywatnie czy na NFZ? Ja zawsze chodziłam na NFZ, ale tym razem zamierzam chodzić rownież prywatnie, żeby dwóch lekarzy równolegle prowadziło ciążę.
Ja też się kiedyś nad tym zastanawialam, tylko to może nie być zbyt korzystne. Po pierwsze zbyt częste usg nie jest wskazane. Nie wiem jak to jest na fundusz, czy przy każdej wizycie robią? a po drugie,kiedy lekarz włączy jakieś leki i dwóch będzie mieć inne zalecenia, to już będzie kłopot. Przy założeniu np pessara też nie pójdziesz do drugego bo co mu powiesz hehe, ale to już tak pofantazjowałam trochę ;) (i oczywście nie życzę niczego zlego).
 
A gdybym tak oficjalnie powiedziała na prywatnej wizycie, że chodzę też na NFZ, głównie chodzi mi o badania wszelakie, żeby nie ponosić dodatkowych kosztów.
 
reklama
Ja byłam u tego lekarza, żeby potwierdzić owulację i takie tam, prywatnie. Byłam bardzo zadowolona i przyjmuje blisko mnie. Znowu na NFZ, lekarz który prowadził moją pierwszą ciążę potraktował mnie mało fajnie, dlatego rozważam prywatne wizyty u innego specjalisty.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry