Czytam Was czytam i nie mogę uwierzyć, że Wy takie poukładane... A u nas wszystko jak się uda;-)
6- Budzimy się młody leży w łóżeczku a ja dogorywam przy kawie ince...
7- 7:30 Cyc zależnie ile razy i o której ostatnio wstał na cycka w nocy

7:40 idę do pracy (zazwyczaj oczywiście jest to 7:50 i się spóźniam

nienawidzę się spóźniać wszędzie indziej a do pracy mi nie przeszkadza...)
gdzieś międzyczasie wypada drzemka, często jest tak, że ja za drzwi a moje dziecko spać idzie albo czasem do 9 wytrzymuje i ta drzemka też różna, zdarza się, że śpi 2 godziny a czasami 20 minut
9:30- 10:00 Kaszka zbożowa (8 zbóż) na moim ściągniętym mleku staram się ściągać około 180 ale ten pieron więcej jak 150 nie chce jeść. Pytałam niani mówi, że kaszkę taką rzadziochę robi dodając 2 łyżki kaszki i nawet smoczka mu nie zmienia na kaszkowy...
10-12 zabawa w roznoszenie domu...
12- 12:30 słoiczek- zjada cały 190 czasem troszkę mniej, ale to chyba mało bo widziałam, że niektóre słoiczki 7miesięcy + mają pojemność 220.
13:00 spacer około 1-1,5h i wtedy śpi
15:00 deserek
15:30 wracam z pracy więc moje dziecko celebruje to wydarzenie przy cycku, a potem jak zaspokoi tęsknotę to zazwyczaj ulewa, bo za dużo w zbyt małym odstępie czasu oczywiście robi to na mnie, bo znaczy teren

... próbowałam przetrzymać ale się domaga cycka dość szybko po powitaniu ze mną. Gdzieś w tym czasie ściągam z drugiego cycka na jutro
Ostatnio odmawia drzemki popołudniowej albo przysnąłby tuż przed samą kąpielą więc spania więcej nie ma
ok 18 dostaje cycka
19 po kąpieli znów cycek ale bardziej na spanie niż jedzenie chyba, że nie chce tego cycka z 18 to o 19 zjada radośnie

W nocy budzi się tysiąc razy ale jeść chce "tylko" ok 2 i potem koło 5 w innych przypadkach chce albo przytulić się do cycka albo uderzyć mnie w oko (od 2 śpi ze mną bo musi zmieścić budzenie się 1000 razy do 6 rano) lub funduje mi inną nocną przyjemność- czasem budzi się i się na mnie patrzy

a potem jak się kapnie że nic ciekawego się nie wydarzy to idzie spać...
Jak widać nasz harmonogram jest raczej marny i na pewno nie jest pouczający ani godny naśladowania...