Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
dlatego np ja nie będę bawić się w swoje zupki jak narazie. Jak mam kupić warzywa niewiadomego pochodzenia czy mięso naszpikowane antybiotykami to odpuszczam i będę kupować słoiczki.No wlasnie, skad brac te warzywa, owoce, mieso lepszej jakosci? Na swoje trzeba poczekac jeszcze :-(
Nic dodać nic ująćJeśli o mnie chodzi to ja kupuję takie obiadki... MOJEMU KOTU.
Sosik do gotowanego mięska dla futrzaka jest z tego niezły... To muszę przyznać.
Mój dzidziuś dopiero w drodze, ale wiem doskonale, że ja nigdy nie będę kupowała dla niego takich wynalazków... Dlaczego? Wystarczy powąchać. Karma w saszetkach przeznaczona dla kotów pachnie bardziej smakowicie. I jakkolwiek źle by to nie brzmiało... Musicie się ze mną zgodzić. Jak dziecko kiedy dorośnie ma zjadać ze smakiem wszystko co ląduje na jego talerzu i być świadome smaków kiedy od najmłodszych lat karmi się je papkami, które ani ładnie nie pachną, a już na pewno nikt mi nie powie, że dobrze smakują?
No dobra powymądrzała się i co z tego? Co dać dziecku do jedzenia?
Otóż Drogie Mamy blendery w dłoń!
Kupujecie obiadek np. cielęcinka z marchewką i dynią
No i mamy skład" marchew 25%, dynia 25%, woda (użyta do przyrządzenia), mięso cielęce 10%... Ok według wstępnego opisu to powinno być na tyle, prawda? Ale mamy jeszcze: ziemniaki, mąka ryżowa, oleje roślinne (rzepakowy niskoerukowy, słonecznikowy). Czyli wychodzi na to, że mamy w takim obiadku 40% rzeczy których wcale nie chcemy. To skład przepisany akurat z etykiety gerbera opisanego "po 5 miesiącu). Robią to w fabryce na masową skalę więc nie mamy pojęcia jakiej jakości są to produkty... A przecież patrząc na tę papkę nie jesteśmy sobie w stanie tego zweryfikować.
Jaki problem kupić marchewkę, kawałek dyni i kawałek mięska? Ile pracy potrzeba by to ugotować? Niewiele. Bo wystarczy to obrać i postawić, a potem przemielić to na papkę, która na pewno wyjdzie maluchowi na lepsze. Wiadomo konkretne produkty podajemy zależnie od wieku dziecka. Wystarczy odrobinę poczytać lub zapytać lekarza, a potem poświęcić odrobinę pracy dla dobra malucha i dla własnego czystego sumienia.
Oczywiście każda z Was zrobi co uzna za słuszne dla swojego dziecka. To tylko moje przemyślenia i rada na nich oparta.
Pozdrawiam
