reklama

Holandia

Dobry wieczór:-)

Nie mam czasu ostanio zaglądać. Do tego ten nieszczęsny net wiecznie szwankuje:baffled: Inga osiaga chyba apogeum buntu dwulatka, już nie wyrabiam z tymi krzykami, wymuszaniem, histeriami. Jutro jedziemy na spotkanie do przedszkola, poniewaz od przyszłego tygodnia mamy zaklepane dwa dni w tygodniu:-) Ciekawe jak oni sobie z nią poradzą:baffled: Do tego musimy zaatwić trochę spraw urzędowych i już mi się słabo robi jak pomyślę o tym wszystkim:baffled:

Ann, Twoje córeczki sa urocze:-) Zakochałam się:-)

Aneta, z tego co pamiętam Twoje chłopaki to aniołki:-) Do tego starszak super troskliwy:-) Ja na tego psyhologa czekam jak na boskie zmiłowanie, bo w nim moja ostatnia nadzieja;-)

Karola, to teraz były te pokazy... kurcze ja mam sklerozę... Zapomniałam:baffled: W piątek, sobotę i niedzielę byliśmy na plaży. Wczoraj od południa u Was na Duindorp, i wieczorem standardowo z psami:-)

Kurcze, Wy o tych autach, a ja musze w końcu swoje przerejstrować... Po przyjeździe z wakacji to załatwimy...
 
reklama
przeczytałam ostatniego posta, czyli pierwszego na tej stronie i po wypowiedzi ani pomyslałam że natka też jest zafasolkowana:-D

u nas wiktoria przez caly dzien nic nie jadła, nawet mleka na noc nie chciała:-( a ciagle jej sie odbija jak na wymioty, czy to może byc na "zęby"?

co do samochodu, to nam nie chodzi o ubezpieczenia czy podatek-bo jak trzeba to sie placi, ale o parking:crazy: dziennie trzeba płacic 15h czyli przeszło 60euro:wściekła/y:a nie wszedzie jest tak łatwo dostac karte parkingową, niekiedy czeka sie ponad pół roku:wściekła/y:
 
co do samochodu, to nam nie chodzi o ubezpieczenia czy podatek-bo jak trzeba to sie placi, ale o parking:crazy: dziennie trzeba płacic 15h czyli przeszło 60euro:wściekła/y:a nie wszedzie jest tak łatwo dostac karte parkingową, niekiedy czeka sie ponad pół roku:wściekła/y:

a nie ma u was nigdzie w poblizu bezplatnego parkingu???
My nie mamy takiego problemu bo u nas przed domem jest duzy parking na osiedlu,nie wiem jak Ci pomoc kochana.
 
A u mnie kolejny dzien oczekiwania.O 11:30 polozna i to tyle na dzisiaj.Zerwalam sie o 6:15 bo mi sie przypomniala,ze dzisiaj zielone kosze,a oczywiscie reszta domownikow ma to gdzies.I tak juz siedze bo bym nie zasnela.Zjadlam sniadanko i wegetuje.Podrzuccie jakies pomysly co by tu robic bo zwariuje.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry