bira
Listopadowe mamy'07
Dobry wieczór:-)
Wczoraj wróciliśmy do Hagi:-) Byliśmy trzy dni poza miastem i była masakra
Inga chora, pogoda do kitu i nawet psów nie było gdzie na tej wsi spuścić... Ale na szczęście już do domu wróciliśmy:-)
Postanowiliśmy zostać na święta w Holandii, tym bardziej, że moja mama tutaj jest, wiec może jeszcze trochę posiedzieć i zostać na święta a my nie będziemy musieli taki kawał jechać:-) A teściowie muszą sobie jakoś poradzić;-)
Idę czytać co u Was.
Wczoraj wróciliśmy do Hagi:-) Byliśmy trzy dni poza miastem i była masakra
Inga chora, pogoda do kitu i nawet psów nie było gdzie na tej wsi spuścić... Ale na szczęście już do domu wróciliśmy:-)Postanowiliśmy zostać na święta w Holandii, tym bardziej, że moja mama tutaj jest, wiec może jeszcze trochę posiedzieć i zostać na święta a my nie będziemy musieli taki kawał jechać:-) A teściowie muszą sobie jakoś poradzić;-)
Idę czytać co u Was.

Jak czytałam co Claudia potrafi to myślałam Michałek tez to umie i
Co do kubków to nie doradze bo nie nie wiem


Zdrówka Wam życzę
Fajnie, że mama została, nie musicie już tyle km robić