reklama

Holandia

reklama
Witam wieczorkiem :-)

Caly dzien spedzilam aktywnie na skrobaniu chalupy, robieniu prania itp. Obiadu znowu nie bylo :baffled: Ale bylo za to chinskie zarcie na wynos (malzonek nie moze juz patrzec na mrozone pizze i sam sie zadeklarowal, ze skoczy do Chinczyka ;-)).

Missdior to w takim razie czekamy na jakies milutkie fotki z Paryza, moga byc z gatkami od Valentino ;-):tak:

Spadam do loza. Dobranoc babeczki i piszcie cosik bo nam strasznie frekwencja ostatnio spada :tak::tak:
 
Mąż mi kompa przeinstalowywuje i muszę korzystać z jego, a tego nie znoszę bo ma inną klawiaturę, i wciąż wciskam coś, czego nie chcę:wściekła/y:
Poszliśmy wczoraj na spacer do Ikea. Maja wyciągnęła z torby mokrą chusteczkę, chodziła i sprzątała wokoło. Ludzie się cieszyli, my też bo miała zajęcie, ale zniżki za pomoc dać nam nie chcieli:-D Pizga jak w kieleckim, mała śpi na dworze, a my przed kompami, co za kurna niedziela??
 
Ha, ha Pola, witaj w klubie :-D U nas niedziela przed kompem to juz rodzinna tradycja :-D;-)
My wlasnie wybieramy sie do tesciow. Wczoraj odtransportowalismy tam mlodego bo byla nasza pierwsza rocznica slubu i postanowilismy to uczcic urzadzajac wielkie.....odsypianie :-D:rofl2:. Mielismy isc do sauny ale ja dostalam okres :wściekła/y: i nie mialam ochoty moczyc sie w basenach i solankach, w kinach jak na zlosc nic nie bylo, wiec zamiast tego postanowilismy urzadzic wielkie spanie :tak: Baaaardzo romantycznie :-D:-D Chyba sie czlowiek starzeje :no::baffled: Ale po tych egzaminach jestem wypluta na maksa. Na dodatek mlody kaszle i w nocy urzadza koncerty, bo budzi go ten cholerny kaszel. Wiec my na nogach, latanie z butelkami, syropkami, herbatkami :baffled::baffled:Wiec jedno o czym czlowiek marzy to wreszcie pospac do jedenastej :tak:
Teraz jedziemy odebrac nasza latorosl, idziemy na spacerek z tesciami i zostajemy u nich na kolacyje, wiec znow ominie mnie gotowanie (znowu) ;-):-)

Piszcie cos baby, bo tu puchy :-(

Milej niedzieli :-)
 
Witam poniedziałkowo...widać ogromną pustkę tutaj, jeszcze nie dawno pisaliśmy tyle że hoho, a teraz :baffled: Ale co tu pisać, o szarości za oknem, pierdzielonej, wietrzystej holęderskiej jesieni.....tylko można sobie tym doła dokopać.

Ale w skrócie, planowałam tak dużo na ten weekend i wszystkie plany poszły się jeb*ć a to dlatego że nasz samochód odmówił posłuszeństwa na maxa i nie ma ochoty nawet wydać najmniejszego głosu :wściekła/y:Czeka nas naprawa, pewnie zarąbiste koszty i jedna myśl aby wkońcu mieć większy samochód i nowy....niestety tutaj jesteśmy zależni od teściów, bo to i ten samochód jest na ich imię oraz to oni opłacają więc co nas czeka jest wielkim znakiem zapytania...może czeka mnie jazda autobusem na święta do Polski :-(
Z nowinek....w czwartek po godzinie 19 przyszedł na świat Alan, synek Asiuli z Alkmaaru-napisała dziewczyna kilka postów ale nie potrafiła nadąrzyć za naszym pisaniem na forum.....Tak bardzo chcę ją odwiedzić że chyba pojadę pociągiem :dry:
A tak poza tym moi sąsiedzi znowu nasrali sobie w papiery....o 1:40 obudził mnie płacz ich dziecka, nie mogli go uśpić czy może chory był, w każdym bądź razie o 2 w nocy pojechali gdzieś z nim a wrócili po godzinie....współczuję jeśli chory ale czy kuźwa muszą przy tym trzaskać drzwiami i bąbać czym popadnie w domu.....Tak mnie to wtelepotało że o 7 rano odkurzałam bardzo dokładnie naszą sypialnie która jest przez ścianę z ich sypialnią :rolleyes2:...no a żeby nie było mało ładnie radio nastawiłam, wstawiłam pranie, i od razu z werwą cała chałupę wypucowałam....I kolejny raz będę również o 7 rano sprzątać :growl:
Oki, spadam wypić kawusię....nie czuję się najlepiej, miałam dostać @ a tu nic a nic, jeśli się nie zjawi do środy to lecę do lakarza bo w czwartek muszę zacząć kolejne hormonki a może to nie będzie konieczne bo jakaś fasolka sie zagnieździła ;-)
Missdior-udanego wypoczynku w Paris ....dużo lejącego się szampana, romantycznych spacerków nad Sekwaną i upojnych nocy w hotelowym pokoiku :-D
Toola- Tobie powinnam życzyć jak największej ilości Guinessa, i tak cholernie zazdroszczę klifów.....jak możesz porób foteczki :tak:
No i ja w czwartek po południu spadam na weekend do Gladbeck, co prawda śniegu tam ani ciut ciut ale ponoc mają sztuczne naśnieżanie i inne atrakcje :happy2:
Ojjjj będą tu pustki......
 
reklama
Widze Paulina, że masz kiepski nastrój-bywa. Łyknij kawę, zjedz coś dobrego i uśmiechnij się do odbicia w lustrze. Popatrz na Amelkę, potem na Wasze ślubne zdjęcia i od razu Ci się polepszy-gwarantuję:-)
Do mnie dzisiaj przyjechała @. Szkoda tylko, że Maćko przeinstalował mi komputer i nie mam swojego kalendarzyka. Kurna znów na nowo zaczynać wpisywanie...wwrr. Próbowałam skontaktować się przez tel. ale nie odbierasz. Nie mam jeszcze zainstalowanego skypa, musze ściągnąć ale dzisiaj nie zdążę. Niedługo przychodzi facet i będzie robił taxatie raport (nie mam pojęcia jak się pisze to pierwsze słowo), więc nie poplotkujemy,..,.szkoda.
Babki trzymajcie się!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry