Nana, przeczytalam czesc tej strony, super rzecyz, musze jeszcze dokladniej poczytac. mialam tez dosc duzo na ten temat na studiach, skutki "uczenia" dzieci tego, czego by sie w naturalny sposob same nauczyly, a raczej "robienia" za nich tych rzeczy, jak UCZENIE chodzic, nie zachecanie do raczkowania, zbyt wczesne sadzanie, albo w ogole sadzanie (dziecko moze siedziec dopiero wtedy, jak moze samo sie podniesc i usiasc, sa fatalne. mielismy zajecia z krajowej slawy fizjoterapeuta, wykladowca, ktory obserwowal wiele dzieci wlasnie w ten sposob "wychowywanych" i opowiadal, ze uszczerbki na ich zdrowiu *ktore zreszta nie zawsze widac', np. w ukladzie kostnym, w stawach, sa ogromne.
warto na to zwrocic uwage.