Iskierka staram się od jakiegoś czasu na luzie do wszystkiego podchodzić, z czasem i ja zmienię podejście do życia. Z resztą człowiek nauczony życia pod górkę.
Ja cię rozumiem doskonale kochana. Życzę ci zeby sie wszystko dobrze ułożyło. Ado Pl jedziecie oboje czy tylko ty sama?
Dziewczyny - maskakra...
Wyszla ode mnie pani z Kraamzorg De Waarden i już mam dość...
Pani byla i owszem, bardzo miła ale uświadomiła mi jasno i otwarcie, że NIE MOGĘ WE WŁASNYM DOMU BYC CAŁKIEM SAMA Z DZIECKIEM PRZEZ PIERWSZY TYDZIEŃ i będę musiala brac kraamzorg na 7-8h dziennie...
Ona jakaś chora jest....
Po pierwsze - co ja będę z tą kobietą robila przez cały dzień???? Obiadu mi i tak nie ugotuje, zakupów nie zrobi, a codziennie nie trzeba sprzatać całego domu od strychu po piwnicę (której i tak nie mam)
Po drugie - jak dziecko będzie spać to i ja moge spać - choćby i 24h na dobę - i nie potrzebuje wtedy nikogo, kto będzie mi się pętał po domu, bo tylko będę się stresowac zamiast spać....
Po trzecie - prawdopodobnie u mnie na wsi mieszka kilka kobiet z kraamzorg więc jakby coś to będę mogła zawsze zadzwonić i ona przecież może przyjsc.....
Po czwarte - kto będzie za to płacił????
A po 5 - zaraz zadzwonię do teściowej, niech się kurna pakuje i przyjeżdza po 10 czerwca. Wtedy będę miala opieke 24h na dobe i kraamzorg tylko 3h dziennie....
Na dodatek MUSZĘ kupić drugiego kriuka, chociaż jednego dostalam juz od Wiatraczka. No i te nieszczęsne łóżko musze mieć podwyższone - jak nie swoje to od corki. Szlag mnie zaraz trafi....
Wrrrrrrrrrrr