reklama

Holandia

reklama
Masakra, jak cieplo... ja smiglam do pracy na rowerku i tak szybko pedalowalam ze teraz leze na kanapie i sie rozplywam...



axe
w den haag sa takie komisy, gdzie jest wszystko, mozna kupic gry komputerowe, na konsole, czajniki, ekspresy do kawy, komputery, rowery, sprzety muzyczne, gitary, wiertarki itd itd no i telefony tez sa :D wiem bo ostatnio sprawdzalam ceny iphonow ale jak wezme nowy z abonamentem to bedzie mi sie bardziej oplacalo :-D sprawdz moze u Ciebie tez jest taki komis, nazywa sie 'CA$H'.
 
Dziewczyny potrzebuje waszej rady. Wczoraj przez nieuwage kupilam ser roquefort i nie popatrzylam, ze jest z niepasteryzowanego mleka owczego. Chcialam z niego zrobic sos do tagiatelle, ale chyba bede musiala isc po gorgonzole do lidla - ta jest pasteryzowana o ile dobrze pamietam. Powiedzcie mi ostatecznie, czy moge uzyc tego pierwszego jesli go bede podrzewac w wysokiej temperaturze ? Czy uwazacie, ze moze mi zaszkodzic ?
 
Kup inny ser :tak:. Też mam czasem ochotę na takie wynalazki, ale potem się pukam w czoło i przypominam, że nie wolno... tak samo z porządnym sushi z restauracji. No cóż, przeżyję to :-D.
 
O widzicie. A ja jadłam wsio... Kogiel mogiel z surowych jajek, ostre, wszystkie sery, sushi... hmmm Nie czytałam stronek w ciąży i nikt mi nic nie mówił więc pewnie dlatego. Przy karmieniu piersią zwracałam większą uwagę ale też tylko przez pierwsze 2-3 miesiące (oczywiście były rzeczy, których nie jadłam do końca karmienia) ..

Nie wydaje mi się, żeby od takiej znikomej ilości tego sera miałoby się coś stać dziecku... Jak to moja Mama mówi: dawniej Baby wszystko robiły i wszystko jadły - nie było stron internetowych, gazet i był święty spokój :)
Coś w tym jest! Ja bym na pewno zjadła ten ser :) ale oczywiście według uznania :)
 
reklama
Iskierka staram się od jakiegoś czasu na luzie do wszystkiego podchodzić, z czasem i ja zmienię podejście do życia. Z resztą człowiek nauczony życia pod górkę. :tak:
Ja cię rozumiem doskonale kochana. Życzę ci zeby sie wszystko dobrze ułożyło. Ado Pl jedziecie oboje czy tylko ty sama?

Dziewczyny - maskakra...
Wyszla ode mnie pani z Kraamzorg De Waarden i już mam dość...
Pani byla i owszem, bardzo miła ale uświadomiła mi jasno i otwarcie, że NIE MOGĘ WE WŁASNYM DOMU BYC CAŁKIEM SAMA Z DZIECKIEM PRZEZ PIERWSZY TYDZIEŃ i będę musiala brac kraamzorg na 7-8h dziennie...
Ona jakaś chora jest....
Po pierwsze - co ja będę z tą kobietą robila przez cały dzień???? Obiadu mi i tak nie ugotuje, zakupów nie zrobi, a codziennie nie trzeba sprzatać całego domu od strychu po piwnicę (której i tak nie mam)
Po drugie - jak dziecko będzie spać to i ja moge spać - choćby i 24h na dobę - i nie potrzebuje wtedy nikogo, kto będzie mi się pętał po domu, bo tylko będę się stresowac zamiast spać....
Po trzecie - prawdopodobnie u mnie na wsi mieszka kilka kobiet z kraamzorg więc jakby coś to będę mogła zawsze zadzwonić i ona przecież może przyjsc.....
Po czwarte - kto będzie za to płacił????

A po 5 - zaraz zadzwonię do teściowej, niech się kurna pakuje i przyjeżdza po 10 czerwca. Wtedy będę miala opieke 24h na dobe i kraamzorg tylko 3h dziennie....

Na dodatek MUSZĘ kupić drugiego kriuka, chociaż jednego dostalam juz od Wiatraczka. No i te nieszczęsne łóżko musze mieć podwyższone - jak nie swoje to od corki. Szlag mnie zaraz trafi....
Wrrrrrrrrrrr
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry