wlasnie kladziemy dzieci spac i ogarniamy po urodzinkach.. bylo super, naprawde! wszyscy sie swietnie bawili, razem z dziecmi. BYl tort w kszatlcie pociagu, mialam forme z wagonikami, pozniej ozdobilysmy z dziewczynkami marcepanem. jak slicznie dzieci rozne figurki porobily. Tosia przeszczesliwa, miala proporczyki, dostala farby, malowanki i duze auto 
pyszne jedzonko tez bylo oczywiscie, grzanki z kozim serem i zielonymi szparagami, salatka ze swiezej bazylii i pomidorkow z wlasnej hodowli balkonowej, a pozniej cukinia panierowana w mace z ciecierzycy i jajku i smazona, mniam.
mamy piekny zachod slonca, zaraz zdjecia powysylam.
pyszne jedzonko tez bylo oczywiscie, grzanki z kozim serem i zielonymi szparagami, salatka ze swiezej bazylii i pomidorkow z wlasnej hodowli balkonowej, a pozniej cukinia panierowana w mace z ciecierzycy i jajku i smazona, mniam.
mamy piekny zachod slonca, zaraz zdjecia powysylam.
ale za pol godziny mialysmy nastepny. w drodze powrotnej spoznilysmy sie o 2 godziny na pociag, bo planowalam wyjechac o 18 a wyjechalysmy o 20
, gdyz bylo tak milo
na przesiadke zdarzylysmy, okazalo sie ze tylko z peronu na druga strone peronu, pociag przyjechal odrazu jak wysiadlysmy, to nie musialysmy wbiegac do niego heheh 
na mieszkanie ze spoldzielni czeka sie miesiac - dwa:-) no i podoba mi sie ze w limburg przewaznie jest temperatura o 4 stopnie celsjusza wyzsza niz w zuid holland 

- my w planach mielismy EFTELING ale patrzac przez okno nawet tylka ruszyc sie nam niechce...
