Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
nie ma gdzie z nim stanac, jest miejsce dla rowerow i nawet tam sie nie moglam wcisnac, bo oczywiscie zawalone rowerami... myslalam, ze tez pomysla o matkach chcacych podrozowac z pociechami, ale sie przeliczylam. stalam w przejsciu, tu jak sie wchodzi do pociagu przy drzwiach
za kazdym razem jak byla stacja i otwieraly sie drzwi to wial na nas straszny wiatr...
poczulam sie jak w pl, mimo ze w pl nigdy z wozkiem nie jezdzilam
ja jeszcze mialam dobrze, bo mialam maly wozek (maxi cosi na stelazu), bo wsiadla tez babka co miala wozek na blizniaki (dwojka obok siebie).. wspolczulam jej bardzo....Masakra jakas.... zeby chociaz kawaleczek przedzialu wygospodarowali..![]()
ja kiedys czesto z Karina z Wroclawia do Krakowa i bylo naprawde komfortowo - ja i mala same w przedziale -mala wylozona spala... a tu czasami jedzimy do Hago po paszporty to jakas masakra zwlaszcza ze my o 8-9 a to pelno studentow i ludzi do pracy wrrrr....
za to mamy kiermasz pod domem
-ciagnie sie chyba ze 3km wiec jakies duperelki zakupilismy, wate cukrowa - fryteczki i karuzele
zaliczylismy i ucieklismy stamtad bo tak zimno...
fajnie, ze Ci sie tam podobalo, Limburg to bardzo dynamiczna prowincja, dostalam kiedys oferte pracy w Maastricht w Mercedesie, ale nie wzielam ;p dzis za to lecial program w tv o Maastricht , ladnie 
w kazdym pociagu pospiesznym takie cuda sa? :-) jesli tak, to moge smialo wsiadac do pociagu jak bede w Polsce

moja mama weszla pierwsza z torba i juz wyciagala rece zeby wziac wozek z przodu a tu sie dwoch HOLENDROW (wow) rzucilo do pomocy i pomogli mi z wozkiem
takze nie bylo tak zle pod tym wzgledem, tylko wlasnie ten brak miejsca.. Rowery wszystko pozajmowaly (na scianie pisalo PRIORYTY i jak usiadlam na bocznych siedzeniach, to zaraz jakis facet sie przypaletal z fietsem i musialam wstac
). moja mama wziela malego na kolana i poszla z nim siedziec 'do ludzi' bo trzeba go bylo nakarmic po drodze.. Dobrze ze kupy mu sie nie chcialo, bo by go nie bylo gdzie przebrac
masakra, jestem w wielkim szoku... no ale przynajmniej dzieciom przynajmniej biletu nie trzeba bylo kupowac 
nawet bym nie kupila,jakby trzeba bylo.... powiedzialabym konduktorowi, ze nie bede placila za takie MIEJSCE
swoja droga przypomnialo mi sie jak wracalismy z sylwestra 2010-2011 z zakopanego, haha nie chcialybyscie wiedziec co tam sie dzialo
tlok ze nie bylo jak palcem ruszyc, ja sie z moim wtrynilismy na miejsca 1-szej klasy (ale wygladalo jak w drugiej, bez kitu
), konduktor nawet nie przylazl, bo sie bal, polowa biletow nie miala, jakby sie zaczal doczepiac to pewnie jeszcze by w trabe dostal
mi tam bylo wygodnie, bo siedzialam, ale wspolczulam tym ludziom jechac tyle godzin z zakopca do krakowa na walizkach w waskim przejsciu lub w toalecie.. placic za takie cos.........