reklama

Holandia

Witam wieczorową porą,

witam nową mamę i tatusią....również gratulacje dla brzuszków.
Przepraszam Was że nie skrobnę nic więcej aloe właśnie zaliczyłam 3 godzinki prasowania i padam:szok: ...... postaram się jutro cosik skrobnąć jak mała uśnie...
A teraz życzę miłęj nocki :tak:
 
reklama
Dziewczyny mam kilka pytań dotyczących złatwienia spraw związanych z pobytem w NL:
  1. Czy żeby wynająć mieszkanie to trzeba mieć załatwiony już numer Sofi i konto?
  2. Jakie ubezpieczenie polecacie i czy ubezpieczenie małżonka będzie obejmowało mnie i dzieci tak jak w Polsce, dopóki nie zacznę pracować?
  3. Czy do załatwienia meldunku teraz trzeba koniecznie mieć przetłumaczone przsięgle akty urodzenia?
  4. Jak załatwić zasiłek rodzinny na dzieci i jakie dokumenty są do tego potrzebne?
do Anetahaven: czy orientujesz się moze czy w Bredzie są spółdzielnie mieszkaniowe do których można się zapisać i jakie dokumenty są do tego potrzebne? Jeśli miałabyś jakieś namiary to podaj proszę...

Szczerze mówiąc to mam niezłego cykora co do tego wyjazdu....:zawstydzona/y:Znam angielski średnio, bo ostatnio posługiwałam sie nie jakieś 4 lata temu i boję się, że nie będę potrafiła sie z niki dogadac, a na męza nie mam co iczyć, bo on słabo za angielski....:wściekła/y:Raczej mamy w planach zostać tam na stałe...i wiem, że początki zawsze są trudne, ale będę walczyć i nie poddam się tak łatwo...:tak:
 
Cześć dziewczyny!

I witam też przyszlego tatusia!:-DGratuluję...
Tak w skrócie to wyglądaloby tak z tą ciążą;
-prowadzi ją położna do niej chodzi się na wizyty raz w miesiącu potem częściej
-ona daje skierowania na badania np; krwi i usg
-ona jest z żoną jak ta zaczyna rodzić
-w szpitalu nie wiem jak jest-> Sencilla wie:-D - ja rodziłam w domu i też było super! bez porównania z Polską:zawstydzona/y:gdzie rodzilam Karinę...:angry::wściekła/y:
-po urodzeniu do domu przychodzą ; położna do żony i pani do dzidziusia z kramzorgu.
Ona wszystko żonie pokaże co,jak i do czego i oczywiście kontroluje stan dziecka...
-dziecko zostanie przypisanie do consultatiebiura i dostanie książeczke zdrowia i karte szczepień
-nie posiadam namiaru do polskich położnych ale te holenderskie są naprawdę przyjaźnie nastawione:tak::-)
Ja swoją, która ze mną rodziła nosilabym na rękach..:-D POWODZENIA!

Pauka - małe sprostowanie jestem Aniahaven!:-D:-D:-D
Gratuluję ci także ...samozaparcia i życzę wytrwałości!
Już mówię co wiem;
-Sofinumer musisz wyrobić - dzwonisz umawiasz termin i dostajesz od ręki
-Konto w banku otworzysz bez problemu
-ubezpieczenie musisz mieć ty i mąż osobno (dzieci będą ubezpieczone pod jednym z was) Ja mam VGZ i sobie chwalę...
-akty urodzenia zabierz z USCywilnego w wersji miedzynarodowej :happy:
-zabierz sobie odpis aktu małżenstwa też...
-do zasiłku rodzinnego potrzebujesz zaśw.z OPSpołecznej że nie pobierasz świadczeń rodzinnych w Polsce...+akty urodzenia itp ale to już wiesz...

Co do spółdzielni mieszkaniowych mamy ich pare.. Woonloket Breda i www.directwonnen.nl
Nie liczyłabym tak na ich pomoc....:angry:
Ludzie czekają po pare lat i trzeba jeszcze wykazać odpowiedznie dochody,żeby ci coś wynajeli...Może wam się uda!;-)
Czuje się wyssana z wiedzy...:-):-D jeśli coś namieszałam to proszę dziewczyny poprawcie mnie!
A teraz kawka!:-DPa......
 
:-)Aniu przepraszam cię najmocniej za tą pomyłkę....nie wiem czemu utknęła mi w głowie Aneta...:-D
Dziękuję ci bardzo za te informacje...ale mam jeszcze jedno małe pytanko: czy te akty to załatwia się w tem urzędzie gdzie sie urodziło dziecko czy w swojej miejscowościach? Bo ja rodziłam w dwóch różnych miastach i normalne akta polskie to załatwiałam tam gdzie się dzieci rodziły, więc czy te europejskie też mam tam zalatwić. Pytam, bo może akurat wiesz...albo któraś z dziewczyn wie...:happy:

A jak tam pogoda w Holandii? Bo u nas w Polsce od 2 dni leje i jest trochę chłodno...aż się nie chce z domu wychodzić...ale jak mus to niestety trzeba, bo Maja jak jest w domu to nie chce spać i marudzi:tak:
 
bry wieczor
wpadłam sie zameldowac ze szczesliwie zajechliśmy do domku mimo okropnej pogody - lało jak z cebra... Antek zniósł podroż dosc dzielnie choć dał nam 3 krotkie koncerty płaczu z powodu tych cholernych zębów... teraz smacznie spi w swoim łożeczku a ja zaraz ide sie witac z mężem :wink:
do jutra
 
Witam....
Pauka nic się nie stało,że zostałam Anetą!:-D
Te akty urodzenia biedzesz tam gdzie te zwykłe - płacisz ok.22zł za jeden...
Pogoda u nas taka sobie na razie nie pada,ale słońca z tego nie będzie!:baffled:
Nie lubię takiej bo człowiekowi nic się nie chcę...
Twiggless witamy w NL!Czy to znaczy,że mąż nie był z tobą?:sorry2:na wakacjach?
I sama wracałaś?
Miłego dnia kobity...
 
dzień dobry wszystkim:)
ech ta pogoda.. ponuro jakby mialo padac:baffled:
czytajac Wasze wypowiedzi dotyczace rodzenia w holandii to jednak jest troszke zalatwiania- zreszta tak jak i w polsce- doczepiaja się jak tylko mogą..
uciekam bo pewnie zaraz mała się obudzi, a trzeba troszkę ogarnąć..

miłego dnia życzę:-)
 
Witam Was
Dziewczyny ja jak poszłam do USC i poprosiłam o akty urodzenia europejskie to szanowna Pani zbluzgała mnie, że nie doinformowana jestem, bo czegoś takiego nie ma jedynie akt urodzenia wielojęzyczny:angry::angry::angry:
Później wyśmiała mojego męża, że jest po studiach, a pracuje fizycznie. Wredna stara baba. Chciałam jej już powiedzieć, że "Jak Pani się emeryturą zadowoli to może mój mąż nie będzie musiał wyjeżdżać za granicę za pracą i pracować fizycznie", ale ugryzłam się w język:-D
pauka_22 jeści powiesz w USC, że potrzebujesz akty urodzenia do zasiłku rodzinnego to nie płacisz nic:tak:
PaulinaAnna wypoczełaś już po prasowaniu:-)?
twiggless mój Oli ma już 6 ząbków i 7 wychodzi, więc też marudzi, a ma taką produkcję śliny, że zmieniam 8 razy dziennie śliniak:-D
aniahaven a u mnie pada, a rano nawet lało i w nocy też:-(:-(:baffled::baffled:. Miałam iść po chleb i mi się nie chce na taką pogodę z domu wychodzić:baffled:
Miłego dnia
 
reklama
czesc

Pobudka o 8mej czyli znosnie... teraz Antoś bada wszystkie kąty...
pogoda rzeczywiscie do dupy a ja musze isc/podjechac do sklepu...

Aniahaven moj m. był z nami tylko 2 tygodnie a pozostałe 5 bylismy sami... a wracałam razem z moim tatą

Aneta mojemu Antosiowi idą teraz 5-ki, teraz ma juz 12 sztuk perełek... i na szczescie sie nie ślini...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry