reklama

Holandia

Witajcie:(
Jestem smutna, bo mężuś znów pojechał....cholera dosyć mam tej rozłąki!:wściekła/y::wściekła/y:
Mam nadzieję, że szybciutko znajdzie dla nas mieszkanko....:-(:tak:

Teraz na jego nieobecność mam plany, żeby załatwić formalności z chrzcinami Majki, zrobieniem prawka(w końcu) i już tylko pozostanie nam czekać jak nasz tatuś się tam spisze....:-);-)
Dobra uciekam, bo czas na spacerek znowu wyskoczyć....Pogoda super!!!!

Przesyłam wam buziaki na resztę pięknego dzionka...Do później!:-D;-)
 
reklama
Witam w tem słoneczny dzień:-):-):-)

My już zaliczyliśmy pierwszy spacerek teraz moje dziecko naledzone sie bawi a potem znów pójdziemy na dwór:-)
Pauka jak ja cię rozumie nie dawno też to sama przechodziłam też ja w PL a on tutaj dla mnie pierwsze 2 -3 dni były najgorsze normalnie z byle powodu płakałam ale teraz już w końcu jesteśmy razem szkoda że nie w PL ale coż narazie tak musi być :baffled:
aOLA z tymi schodami to jest naprawdę koszmar najbardziej się boję jak schodzę z małym :szok:
A czy tutaj podajecie dzieciom witamine D3 jeśli tak to czy można ją kupić bez recepty w aptece bo nie wiem czy mi wystarczy na te 2 tygodnie:baffled:

My już mykamy na spacerek
Miłego dzionka :-):-)
 
Natka, tak, smaruje jej za kazdym razem pupe, bo ona ma b. wrazliwa skore i co chwila miala odparzona, wiec lekarz zalecil, aby smarowac ciagle i juz sie jej nie odparza. Agnes, mozesz kupic bez recepty, z firmy davitamon, czy jakos tak, dajesz 5 kropli dziennie, ale musisz kupic na bazie oleju, bo tez jest na bazie wody, do dodawania do posilku lub mleka.
 
Witam
My już po obiadku:tak: i spacerku:tak:
Sencilla ja również używam sudocremu i smaruję pupe wtedy gdy potrzeba tzn gdy jest zaczerwieniona, a jest bardzo rzadko:-)
olgunia ja kupiłam w Etosie z firmy Kind Tussikind siroop suikervrij. Pani poinformowała mnie, że nie stosować dłużej niż 7 dni.
pauk_a wiem co przeżywasz bo ja tak 7 miesięcy tęskniłam:szok:, ale na szczęście już razem i nigdy więcej nie zgodzę się na rozłąkę:no:
twiggless Ty tylko 3 dni cudowałaś przy jedzeniu, a ja już 4 lata z Nikodemem walczę, bo on taki "TADEK NIEJADEK". Zanim zje obiad to 5 razy wystygnie i potrafi siedzieć przy talerzu godzinami:angry:.
aOLA ja znoszę i wnoszę wózek na 2 piętro 8 razy dziennie:szok:, bo muszę Nikodema do szkoły prowadzać:tak:
 
ojej, ale macie z tymi schodami.. Ja w polsce sie tak tarabanilam, myslalam, ze mi kregoslup w koncu łupnie. A tu na szczescie mam winde!! :tak: Bo nie wiem, jakbym sie z dwoma niemowlakami i z podwojnym wozkiem tachala.. Musialabym chyba wynajmowac dzwig i przez okno sie ewakuowac :-D
 
A dzisiaj mamy rocznice slubu... Ach, chyba pojdziemy na jakas romantyczna kolacje.. Razem z dziecmi, haha... ;-) Moze nam sie uda na rowerek wyskoczyc:tak: wieczorem, moze dzis wypuszcza meza z pracy, bo ostatnio siedzi tam po 13 godzin dziennie :wściekła/y:

A tak wlasnie bylo....









 
Hej hej...
A my do domku właśnie wpadliśmy cos przekąsić po pracy i spadamy na spacerek,bo pogoda taka cudna....:-)
Wit.D możecie kupić bez recepty w Etosie lub Kruidvacie...:tak:
Ja pupe smaruję moim tylko w razie potrzeby...czyli bardzo rzadko!
Na szczęście nie mają tendencji do odparzania - poza toksycznymi kupkami Erniego czasami!:-D:sorry2:
Ja na kaszel podaje moim BISOLVON Elixer voor kinderen z Etosa...
Pauka nie smuć się,będziedobrze i bądź optymistycznie nastawiona to bedzie ci łatwiej...;-)
A my wczoraj mielismy krakse na rowerze - jakaś piratka wjechała we mnie czołowo!!!!:szok::szok::szok:
To były najdłuzsze 5 sekund w moim życiu!
Jechała tak szybko z naprzeciwka że jak doszło do momentu wyminięcia to sama nie wiedziała którą stroną pojedzie.........ja w lewo ona też, ja w prawo ona też!:wściekła/y::crazy::wściekła/y::no:
Powiem szczerze ja nie miałam jak jej uciec, bo miałam oboje maluchów na rowerze i byłam za ciężka z nimi!
Ostatnia myśl jaka mi przyszła do głowy to żeby utrzymać się w pionie, bo jak przewróce rower to Erni uderzy glową o beton!:wściekła/y::szok::wściekła/y::szok::wściekła/y::szok:
Karina ma juz takie siedzenie dla starszych bez pasów to by sobie jakos dała rade spadając "na kota" ale o Ernim to bałam się myśleć....
No i stao się walnęła w nas z taka siłą,że poleciała ze dwa metry z rowera...:zawstydzona/y:
a ja.....się utrzymałam.:-p:confused:
Nic się jej nie stało...przepraszała i się tłumaczyła..ale jak było po wszystkim to myślałam,że zemdleje!Nogi miałam jak z waty i cała się trzęsłam...
Dobrze że to nie było na ulicy tylko na skwerku...
Uciekam na spacerek...
 
"....Z okazji święta Waszego życzenia wszystkiego najlepszego:
niech każdy dzień dostarcza radości i uśmiech zawsze w sercach gości,niechaj problemy Was omijają, a wszyscy bardzo Was kochają, bo jak nikt inny na świecie, Wy na to zasługujecie!......"




Sencilla!
To wasza rocznica - może być szczególną okazją do tego, by się zatrzymać i spojrzeć wstecz na to, co osiągneliście w ciągu waszego małżeństwa.
Jest to czas zarezerwowany na wspomnienia radosnych chwil oraz rozwiązanych problemów.
To czas na podziękowanie Bogu za rozwój waszej miłości i trwałości waszego małżeństwa.
Gratuluję z całego serca i buziaki przesyłam!
 
reklama
Aniu, dziekuje.. Jakie piekne zyczenia! Wlasnie mamy to zamiar robic dzisiaj! Juz z samego rana dostalam takiego cudnego maila od mezusia, ze az lezka mi pociekla.. ;-):zawstydzona/y:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry