dobry dobry
Aneta na razie cisza... młody spał całą noc u siebie bez mojej interwencji...
dziś idziemy z m. na wesele, ale zanim tam dojdę musze najpierw sklepy zaliczyc bo wczoraj robiłam przegląd swoich wyjsciowych ciuchów i jednym słowem tragedia... Na codzien raczej wole wygodny stroj sportowy i od czasow ciązy nie miałam okazji aby sie wciskac w garniturki, suknie balowe etc. Wszystko co przymierzałam jak ładnie lezalo w talii to na cyckach brakło materialu...echh... Jeszcze przed ciazą zawsze chcialam miec ciut wiekszy biust a teraz mam z B na C a razem z nim dodatkowy problem... A te zakupy na kilka godzin przed imprezką, z malcem niekoniecznie zainteresowanym problemem mamy tak mi się marza ze szok... az mi sie odechcialo isc...
no to sobie pomarudziłam a teraz wezmę sie za cos konstruktywnego...
do potem