Witam dziewczyny!
Sencilla i Ania życzę udanego pobytu w PL i żeby udało się Wam narawdę wypocząć....Szczęśliwej drogi!


Mnie jakiś dołek psychiczny łapie....i zaczynam ciężko znosić tą rozłąkę z moim S.
Wczoraj nic nie pisałam, bo nie miałam nastroju, ale dzisiaj chę i muszę się wyżalić i wypłakać....:-(
Mieliśmy wczoraj z Mają kolejną wizytę u lekarza i szczepienie...Do tej pory było z małą ok, ale od jakiegoś czasu zaobserwowałam, że Maja jak ją kładę na brzuszku robi taki samolocik, czyli unosi nóżki i rączki odchyla na boki...Zaniepokoiło mnie to, chociaż rzeczywiście unosi główkę do góry..Pisałam też na forum do dr. Zawitkowsiego o tych moich spostrzeżeniach, ale mnie totalnie olali...Zero odpowiedzi! .No i wczoraj na tej wizycie lekarka też to zauważyła i powiedziała, że muszę skonsultować Maję u neurologa, bo podejrzewa u niej wzmożone napięcie mięśniowe....Boję się, ze coś będzie nie tak...Tymbardziej mnie to niepokoi, bo ona potrafi tak mocno zacisnąć prawą rączkę, jak się ś wystraszy albo jak płacze, że momentalnie rączunia robi się sina. Majka dostała 8 pkt jak się urodziła właśnie ze względu na napięcie jaj obniżyli i na kolor skóry....
Ciężko się dostać do lekarza, a takie sprawy powinny, być rehabilitowane jak najwcześniej! Dlatego załatwiam po znajomości taką wizytę i mama koleżanki z liceum, która jest rehabilitantką nas umówi w swoim szpitalu do specjalisty neurologa w przyszłym tygodniu! Jestem załamana...Boję się, że Maja będzie miała tą rączkę mniej sprawną...


:-

-

-

-

-

-

wściekła/y:

Jakby tego było mało to oazało się, ze Majka mało przybiera na wadze, bo w ciągu 6 tyg nabrała tylko 500g! Czyli z moim mlekiem jest coś nie tak...Chociaż ona nie płacze, że jest głodna i domaga się cyca co 3 godziny średnio...Za 2 tyg mamy przyjśc na kontrolę wagi i jak to nic sie nie poprawi to będziemy dokarmiać...A jak tak bardzo chcę ją karmić....Wiem, że to nie taka tragedia, ale ze starszą też to już przerabiaam i jak tylko dałam jej butlę to skończyło się karmienie cycem....!

:-

-

-

wściekła/y:




Teraz ryczę, bo właśnie puściły mi nerwy...