magdalena12
Wdrożona(y)
witam i ja,
zaraz uciekam spac bo glowa mi peka... dzisiaj znowu bylismy w przedszkolu, a jak tam jedziemy to nas prawie caly dzionek nie ma...
od 9 do 12 przedszkole, potem na troche do kolezanki, a nastepnie do miasta i przy okazji do biblioteki, aby sie pobawic i "doksztalcic"'... ;-);-):-) a jutro znowu trzeba rano wstac i jechac do szkoly muzycznej...
:-) ale Manuel jest wniebowziety i to jest najwazniejsze...
Ann, niesamowite zdjecia Twoich dzieciaczkow... takie wzruszajace... ja nadal uwazam ze "to" jest poprostu "cud"...
:-)
Anetko, gratuluje zaproszenia do gemeente i powodzenia zycze...
dzieki za rady super niani, ta trzecia to naprawde jest troche drastyczna, a piata chyba zaczne wkrotce stosowac...
mam nadzieje, ze poskutkuje... wiesz, Manuel na swoj wiek dobrze wazy, zawsze dobrze wazyl... no ale nie chce, zeby mi teraz spadl na wadze...
ja rowniez poprosze o fragment ksiazki "chlopiec czy dziewczynka"... ;-) jesli my sie bedziemy w przyszlosci starac o kolejne dziecko to moim zyczeniem jest rowniez miec coreczke... co nie oznacza, ze z synka nie bede zadowolona... ale tak mialabym juz parke...
i natka, tez juz mam imie (ale oczywiscie go nie zdradze
), w sumie nie tak dawno tez troche czytalam na ten temat na necie... tak dla orientacji... no chyba ze wyprobuje metody Ani, tylko moj K powie, ze chyba oszalalam... 
a tak na marginesie, to my tez jestesmy troche "zagrozeni" blizniakami...
poniewaz dziadek meza (ze strony taty) jest jednym z blizniakow i babcia meza (ze strony mamy) jest jedna z blizniaczek... 
Ania, mowisz, ze oddajesz dzieciaczki do gastouder... ile jej placisz, jesli moge zapytac?
Karola, masz siostre na Sardegnia, powiadasz... a gdzie dokladnie? moja rowniez tam mieszka z rodzinka...
wlasciwie oni to mieszkaja 4 miesiace na Sardegnia... a 8 w Niemczech, bo tam prowadza swoja restauracje...
Hania, ja rowniez witam serdezcnie na forum...;-)
Pauka, jak tam Majeczka w zlobku?
dobranoc dziewczynki... ;-)
zaraz uciekam spac bo glowa mi peka... dzisiaj znowu bylismy w przedszkolu, a jak tam jedziemy to nas prawie caly dzionek nie ma...
od 9 do 12 przedszkole, potem na troche do kolezanki, a nastepnie do miasta i przy okazji do biblioteki, aby sie pobawic i "doksztalcic"'... ;-);-):-) a jutro znowu trzeba rano wstac i jechac do szkoly muzycznej...
:-) ale Manuel jest wniebowziety i to jest najwazniejsze... Ann, niesamowite zdjecia Twoich dzieciaczkow... takie wzruszajace... ja nadal uwazam ze "to" jest poprostu "cud"...
:-)Anetko, gratuluje zaproszenia do gemeente i powodzenia zycze...
dzieki za rady super niani, ta trzecia to naprawde jest troche drastyczna, a piata chyba zaczne wkrotce stosowac...
mam nadzieje, ze poskutkuje... wiesz, Manuel na swoj wiek dobrze wazy, zawsze dobrze wazyl... no ale nie chce, zeby mi teraz spadl na wadze...
ja rowniez poprosze o fragment ksiazki "chlopiec czy dziewczynka"... ;-) jesli my sie bedziemy w przyszlosci starac o kolejne dziecko to moim zyczeniem jest rowniez miec coreczke... co nie oznacza, ze z synka nie bede zadowolona... ale tak mialabym juz parke...
i natka, tez juz mam imie (ale oczywiscie go nie zdradze
), w sumie nie tak dawno tez troche czytalam na ten temat na necie... tak dla orientacji... no chyba ze wyprobuje metody Ani, tylko moj K powie, ze chyba oszalalam... 
a tak na marginesie, to my tez jestesmy troche "zagrozeni" blizniakami...
poniewaz dziadek meza (ze strony taty) jest jednym z blizniakow i babcia meza (ze strony mamy) jest jedna z blizniaczek... 
Ania, mowisz, ze oddajesz dzieciaczki do gastouder... ile jej placisz, jesli moge zapytac?
Karola, masz siostre na Sardegnia, powiadasz... a gdzie dokladnie? moja rowniez tam mieszka z rodzinka...
wlasciwie oni to mieszkaja 4 miesiace na Sardegnia... a 8 w Niemczech, bo tam prowadza swoja restauracje... Hania, ja rowniez witam serdezcnie na forum...;-)
Pauka, jak tam Majeczka w zlobku?
dobranoc dziewczynki... ;-)



choć nie miałaś chyba niczego złego na myśli...

Napisz tutaj do nas
nie chce mi sie ale musze