W ogole dziewczyny po HSG dostalam grzybicy. Fakt badanie mialam w czwartek a w piatek juz sie z mezem kochalismy.
Ale tak teraz czytam ze powinnam miec zrobiony posiew,a nie mialam.
Dwa latat temu walczylam z nawracajacymi grzybicami pol roku. Az ja pokonalam na bardzo dlugo. Fakt pojawialy sie czasem podrazniena jak to po seksie czy @ ale zawsze bralam kika dni lactovaginal i bylo ok.
Wiem ze moze to byc skutek uboczny po badaniu. Kontrast+nasienie+wilgoc i gotowe.
Mojego ginka nie ma jutro (jak zwykle jak sie cos u mnie dzieje jego nie ma):-) bedzie za tydzien, na razi eodstalam clotrimazol w globulkach w aptece (bo tym kiedys tez to leczylam) i tak walcze z nia na wlasna reke moze do piatku przejdzie. I kaze sie obejrzec dokladnie. Wiem ze to napewno grzyb bez bakterii bo sluz czysto bialy grudkowaty. Na razie bez swedzenia i pieczenia.
Obawiam sie ze moglam miec przed zabiegiem lekkie zapalenie a jeli pod cisneiniem kontrast przepchnal ta zaraze dalej? Boje sie pomyslec. Ale z drugiej strony bylam wziernikowana przed zabiegiem to lekarz by widzial ze cos sie dzieje nie tak. Im wiecej o tym mysle tym wiecej mam scenariuszy.