Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
no to u nas na chłopaka by wskazywało...bo mówimy juniorektrochę z innej beczki:
zauważyłam wśród moich znajomych, że forma jakiej używają przyszli rodzice (mamy!) zgadza się z płcią dziecka zanim rozpoznana zostanie ona podczas badania usg.
przykład: niektóre mamy upierają się od początku, by nie mówić: fasolka, tylko groszek, albo pojawiają się inne zwroty typu: kropek itp. te mamy rodzą chłopców.
instynkt? telepatia?
na ja przez 7 miesięcy pierwszej ciąży byłam nastawiona na chłopca, mąż na córkę. Ja mówiłam, że bedzie Kubuś, mąż że Wiktoria. W końcu, jak na usg było widać, że to dziewczynka, to momentalnie sie przestawiłam na Wiktorię, jakbym od zawsze to wiedziała.A ja sie witam z Tymonkiem rankami <: Kwestia kompromisu z mezem - bo ciagle jeszcze ustalamy imionaDla chlopaka mamy duzo, dla dziewczynki - ciezko narazie :/
Ale tak naprawde zastanawiam sie: jezeli jest tam corka, to tak glupio jej, ze jest nazywana Tymonkiem - musze sie przestawic na jakies "malenstwo" albo co![]()