kiedyś z mężem przekomarzaliśmy się jakiej płci chcielibyśmy dziecko: ja chciałam chłopca, on dziewczynkę i tak wyszło, że ustaliliśmy, że jak będzie chłopiec to ja mu wybiorę imię a jak dziewczynka to mąż
ponieważ nie wiadomo jeszcze jakiej płci jest dzidzia więc wszelkie rozważania są na razie czysto teroretyczne, ale chłopiec będzie miał na imię
Piotr Franciszek (Franciszek miał mieć na pierwsze - po moim ukochanym pradziadku - ale ustapiłam)
co do dziewczynki to są różne opcje, cały czas była
Agnieszka, ostatnio na tapecie jest
Zofia, ciekawe co jeszcze wymysli mój mąż
z imion żeńskich bardzo podobają mi się: Magdalena, Irena, Zofia, Julia, Laura, Maja, Anna, Maria, Elżbieta, Rachela, Sara (u dziewczynek nie wiedzieć czemu mam "ciągoty" do imion wywodzących się z judaizmu - może dlatego, że i moje imię - Magdalena i mojego męża - Szymon też z tamtąd pochodzą)
z męskich imion podobają mi się: Piotr, Tomasz, Marcin, Mateusz, Michał, Jarosław
mnie się wydaje, że imię przede wszystkim nie powinno brzmieć śmiesznie w połączeniu z nazwiskiem, powinno je dopełniać i ładnie współlgrać