Larvunia, my nie mamy

I powiem Wam, że generalnie jestem trochę tym załamana

Na Aleksandrę mój D. za bardzo nie chce się zgodzić, chociaż wciąż mu mówię, że jak nic wspólnie (na dniach) nie wybierzemy to będzie Ola i koniec.
Jednym z najdłużej przewijających się imion jest Lidia. I jak go pytam to mówi, że będzie Lidka (nie wiem czy nie pod wpływem Jasia, bo on też często tak powtarza). Z tym, że jak wczoraj go zapytałam czy jest na 100% pewny tego imienia to powiedział, że nie. Nosz murwa kać
Do tego jeszcze Adrianna, ale tu też coś kręci nosem. Choć na jego liście było.
Ogólnie to mi powiedział, że on woli normalne imiona. Jakie pytam? Np. Marta, Agata, Ania, Asia. Ja nie twierdzę, że to brzydkie imiona, ale do końca mnie nie przekonują.
I takim oto sposobem nie możemy dojść do porozumienia. A nie chciałabym czekać, aż mała się urodzi, bo chcę też Jasia jakoś przygotować do tego jak siostra będzie miała na imię. On co jakiś czas ma jazdy, że siostra będzie miała na imię tak a nie inaczej. I potem będzie problem jak wróci z innym imieniem.
Ehhh. No to się wyżaliłam, mam nadzieję, że w weekend coś wspólnie wymyślimy. Ja codziennie siedzę z nad książką z imionami i już po prostu wymyślam jakieś Hildegardy i inne
