reklama

Imiona dla maluszków

My mielismy na weselu jakies 120 osob takze male nie bylo ale wspominam super. Wybawilam sie chyba najlepiej ze wszystkich wesel na ktorych bylam. Fajne bylo to ze na swoim to sie wszystkich zna :)

Ja wlasnie tez wiem ze nie bedzie co zrobic z bobasem to po 1 a po 2 jakbym robila obiad i placila sama to nikt by mi sie nie wtacal a tak juz slysxe ze ten musi byc no brat, te bo wypada itp. Mysle tylko o tym ze nawet jak sami najblizsi to odemnie moich chrzestnych hmmm odeslac do domu po takiej kolacji, czy nocleg zapewniac? To jednak 120km

My sprawe rozwiazalismy tak ze nocleg mieli super najblizsi: dziadkowie, moi tesciowie i chrzestna mojego a reszta gosci ze strony meza (prawie polowa osob czyli z 50) wrocila do siebie zorganizowanym autokarem. Tesciowie chcieli nazapraszac goscii to powiedzielismy ze nie da rady z noclegami. W sumie wszyscy byli zadowoleni, przekimali sie w autokarze i rano kazdy byl w domu. Aha mieli do przejechania 180km ;)
 
reklama
Agulqa- u mnie ojciec tak swirowal jak Twoja teściowa, to powiedzialam że jak mi pozaprasza wujkow których raz w życiu widziałam to się nie pojawimy na weselu i sam będzie w kościele z nimi siedział. Uwierzył bo wiedział do czego jestem zdolna.

Nieobecna- to też długo się nie zastanawialiscie:)
 
My mieliśmy malutkie wesele (65-70 osób) - ale płaciliśmy za nie sami, więc rodzice nie mieli nic do gadania w sprawie gości. :) Była tylko najbliższa rodzina, ci z którymi mamy kontakt na codzień i maaaaaaaasa znajomych. :)
Na początku myśleliśmy żeby wziąć sam ślub i najwyżej zrobić obiad, ale jak policzyliśmy koszta, to doszliśmy do wniosku, że wyjdzie niewiele taniej a prezenty będą mniejsze (a my z prezentów spłaciliśmy debet wzięty na wesele). :)
Pomijając pierwsz taniec, chciałabym przeżyć to jeszcze raz. :) Tańczyliśmy walca wiedeńskiego, przy czym zapomnieliśmy kroków, jakie sobie ułożyliśmy i była wielka improwizacja. :)
No i chciałabym posłuchać kazania w kościele, bo podobno było bardzo fajne a ze stresu nic nie pamiętam (ślubu udzielał nam znajomy ksiądz więc nie był to standardowy ślub). ;) Mieliśmy zespół gospel (niespodzianka od teściów), kumpel, który był wtedy akolitą udzielił nam komunii, inny zaśpiewał psalm. Przysięgę mówiliśmy sami, bez powtarzania a na koniec ksiądz powiedział: "możesz pocałować pannę młodą" i były wielkie brawa. :) Ojjj, wzięłabym ślub jeszcze raz! :) Zazdroszczę tym, które mają to jeszcze przed sobą. :)

Ania, Ania, Ania... no chodzi za mną ta Ania! :)
Gdyby tylko moja siostra nie miała tak na imię (bo ma straszny charakter!) to by nie było problemu...
 
Dziewczyny!!!!
Snilo mi sie dzisiaj, że podczas usg powiedziano mi że będę miała synka :-) A ja mam właśnie przeczucie na chłopczyka :-) i bedzie chyba Mateuszek :-)

nieobecna, Ania to piękne imię :-) sama takie chce córce dać :-)
 
Ja wysłałam wczoraj Mężowi do pracy maila z propozycją kilku imion... ale nic nie wybrał:
[TABLE="width: 97"]
[TR]
[TD]Ada[/TD]
[/TR]
[TR]
[TD]Agata[/TD]
[/TR]
[TR]
[TD]Alicja[/TD]
[/TR]
[TR]
[TD]Ana[/TD]
[/TR]
[TR]
[TD]Anita[/TD]
[/TR]
[TR]
[TD]Anna[/TD]
[/TR]
[TR]
[TD]Bianka[/TD]
[/TR]
[TR]
[TD]Blanka[/TD]
[/TR]
[TR]
[TD]Hanna[/TD]
[/TR]
[TR]
[TD]Iga[/TD]
[/TR]
[TR]
[TD]Inga[/TD]
[/TR]
[TR]
[TD]Joanna[/TD]
[/TR]
[TR]
[TD]Kaja[/TD]
[/TR]
[TR]
[TD]Lilia[/TD]
[/TR]
[TR]
[TD]Matylda[/TD]
[/TR]
[TR]
[TD]Michalina[/TD]
[/TR]
[TR]
[TD]Milena[/TD]
[/TR]
[TR]
[TD]Natalia[/TD]
[/TR]
[TR]
[TD]Nela[/TD]
[/TR]
[TR]
[TD]Ola[/TD]
[/TR]
[TR]
[TD]Pola[/TD]
[/TR]
[TR]
[TD]Zofia[/TD]
[/TR]
[/TABLE]

Laydeek, to może obie będziemy mieć Anie ;)

Dziewczyny... a dziś pierwsze spotkanie dwóch styczniówek z forum na kawie ;)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry