reklama

Imiona dla maluszków

reklama
Moją chrzestna jest już raczej była przyjaciółka rodziców i brat mamy. Z Chrzestna kontaktu praktycznie brak a z chrzestnym sporadycznym...
A u młodego moja siostra i brat męża:-)
Będzie dylemat przy drugim. ..
 
Najważniejsze dla mnie wybrać osoby w obecnym czasie dla nas ważne. Na to co będzie potem wpływu nie mamy. Ja z rodziną też średni kontakt a mąż jest jedynakiem. Mamy kilku sprawdzonych przyjaciół więc coś się znajdzie :)
 
U mnie sprawa chrzestnych jest prosta - jeden z nich ma być katolem, chcemy mieć pewność, że gdyby nam się coś stało, to dzieciaki będą wychowane w wierze. ;) A druga osoba ma być po prostu dobrym człowiekiem. :)


Antek za chrzestnych ma siostrę Męża i naszego kumpla a córka (musimy w końcu imię wybrać bo głupio mi tak bezosobowo pisać), będzie miała za chrzesnych naszych świadków ze ślubu (z moją świadkową przyjaźnimy się od przedszkola).


Mam nadzeję, że kontakt nam się nigdy nie urwie, nie chciałabym by dzieci zobaczyły swoich drugich rodziców dopiero na własnym ślubie. ;)
Ja moich chrzestnych widuję minimum raz w miesiącu - rodzice dobrze wybrali. :)
 
U mnie sprawa chrzestnych jest prosta - jeden z nich ma być katolem, chcemy mieć pewność, że gdyby nam się coś stało, to dzieciaki będą wychowane w wierze. ;) A druga osoba ma być po prostu dobrym człowiekiem. :)


Antek za chrzestnych ma siostrę Męża i naszego kumpla a córka (musimy w końcu imię wybrać bo głupio mi tak bezosobowo pisać), będzie miała za chrzesnych naszych świadków ze ślubu (z moją świadkową przyjaźnimy się od przedszkola).


Mam nadzeję, że kontakt nam się nigdy nie urwie, nie chciałabym by dzieci zobaczyły swoich drugich rodziców dopiero na własnym ślubie. ;)
Ja moich chrzestnych widuję minimum raz w miesiącu - rodzice dobrze wybrali. :)
Nieobecna, ale zdajesz sobie sprawę, że w takich sytuacjach to nie chrzestni sprawują opiekę nad dzieckiem, a zazwyczaj ktoś z najbliższej rodziny ;)

Chrzestnym Tymona jest przyjaciel Łukasza i tak jak z Nikoli chrzestna nie mam w ogóle kontaktu to z nim jest zupełnie inaczej.
Przyjeżdża do nas często mimo, że to 500 km, jak kupuje prezent to zawsze dla obojga i na prawdę jest rewelacyjnym chrzestnym :)
 
Alecta wg Kosciola w razie czego to chrzestny ma zadbac by dziecko bylo wychowywane w wierze. To zaklada Chrzest, dlatego na chrzestnych fajnie miec tych co sami wierza czy praktykuja. Chyba ze ktos chrzci dziecko bo taki jest zwyczaj i tradycja a nie dlatego ze jest wierzacy, to co innego
 
Alecta wg Kosciola w razie czego to chrzestny ma zadbac by dziecko bylo wychowywane w wierze. To zaklada Chrzest, dlatego na chrzestnych fajnie miec tych co sami wierza czy praktykuja. Chyba ze ktos chrzci dziecko bo taki jest zwyczaj i tradycja a nie dlatego ze jest wierzacy, to co innego
Agulqa no niby tak tylko praktyka zazwyczaj inaczej wygląda.
No, ale ja z tych co kościół szerokim łukiem omijają więc w sumie na ten temat się wolę nie wypowiadać, bo jednak wiara to delikatny temat i zazwyczaj dyskusje kończą się burzliwe ;)
 
Podobno można zostawić informacje, kto w razie wypadku ma zająć sie dziećmi, umotywować i zazwyczaj sąd bierze to pod uwagę. Czasem jacyś znajomi rodziny, czy chrzestni właśnie, maja lepszą relacje z dziećmi, niż niby najbliższa pokrewieństwem babcia widziana x lat wcześniej ;)
Ale nie jest obowiązkiem chrzestnych wziąć te dzieci do siebie w razie co, a dbać o ich wzrost w wierze, modlitwa za nie.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry