My nie mamy jeszcze potwierdzonej płci, ale będzie problem, bo nic nam się nie podoba. To co się podobało nagle się nam znudziło. Chyba poczekamy na płeć i wtedy będzie burza mózgów.
Mnie się podobają zdrobnienia od imion. Na taką Antoninę i tak wszyscy będą mówić Tosia całe życie. Znam 3 Antoniny i ich rodzice nie używają pełnego imienia jak do córek lub o nich mówią. To jest kwestia indywidualna, bo każdemu się podoba coś innego. Znam też już dorosłą Polę i ona ma Pola, nie Apolonia. Każdy się przyzwyczaił i nie brzmi to dziecinnie. Według mnie lepsze od takich jak Emma, Mia, Brajan. Ale tyle jest imion, żeby było w czym wybierać dla swojego dziecka

.