reklama

imiona dla naszych pociech;-)

A my się na jednak Lilianę zdecydowaliśmy, bo Julek strasznie dużo małych teraz.
Ale ciuszki to mi się niebieskie podobają niestety.
A tu róż trzeba kupować ;)
 
reklama
Oczywiście, że maluszkowi jest wszystko jedno.
Ale ja uważam, że to tylko głupia ludzka wymówka, że dziecko płci męskiej w różowym nie może chodzić.
Bzdura i tyle.
 
A ja mam problem, bo niezbyt lubię błękit, a uwielbiam róż :baffled:i w sklepie zazwyczaj wieszam wzrok na różowych ubrankach, hehe. Może jak zaczne kupowac niebieskie to się przekonam ;-)
 
Mi sie wydaje ze to nie o kolor chodzi. Tylko o sosób szycia bo wiadomo ze jak dzieczynka to juz falbanki kokardki i inne dodatki itp.
A mój tato zawsze mi tłumaczył ze Maryja była w błękicie a Jezus w różu:-p
 
No właśnie. a ja też mam sporo ciuszków kupionych dla Julci ale jak się okazalo że jednak mamy Bartusia (w poniedzialek lekarz znów to potwierdził) to część zostawię te którni nie mają falbanek i myszki miki, ale mam ez sporo sukieneczek które będę musiała rozdać i wystawić na allegro:-)
 
ja sie boje w sumie bo może nie mam wszystkiego w różu ale jednak sam krój i dodatki są typowo dziewczęce i chłopiec wygladałby w tych ubrankach zwyczajnie śmiesznie, poza tym, nie wiem dlaczego, nie potrafie wyjaśnić, ale jakoś strasznie ciągnie mnie do drugiej dziewczynki...może dlatego ze zawsze brakowało mi siostry zbliżonej wiekowo??:nerd:
 
reklama
Justyna ja od poczatku ciazy mowilam,ze dziewczynka bedzie i jak na usg powiedzieli,ze tak to poplakalam sie,az moj ch powiedzial " i masz ta wymarzona coreczke":-).Nie wiem czemu,ale jakos sie nastawilam tak.Moze to zle,bo czasem mozna sie rozczarowac,no,ale dziecko to dziecko i ze wzgledu na plec kocha sie bezgranicznie:tak::tak::tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry