Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
A my się na jednak Lilianę zdecydowaliśmy, bo Julek strasznie dużo małych teraz.
Ale ciuszki to mi się niebieskie podobają niestety.
A tu róż trzeba kupować
Oczywiście, że maluszkowi jest wszystko jedno.
Ale ja uważam, że to tylko głupia ludzka wymówka, że dziecko płci męskiej w różowym nie może chodzić.
Bzdura i tyle.
A ja mam problem, bo niezbyt lubię błękit, a uwielbiam róż i w sklepie zazwyczaj wieszam wzrok na różowych ubrankach, hehe. Może jak zaczne kupowac niebieskie to się przekonam ;-)
Mi sie wydaje ze to nie o kolor chodzi. Tylko o sosób szycia bo wiadomo ze jak dzieczynka to juz falbanki kokardki i inne dodatki itp.
A mój tato zawsze mi tłumaczył ze Maryja była w błękicie a Jezus w różu
No właśnie. a ja też mam sporo ciuszków kupionych dla Julci ale jak się okazalo że jednak mamy Bartusia (w poniedzialek lekarz znów to potwierdził) to część zostawię te którni nie mają falbanek i myszki miki, ale mam ez sporo sukieneczek które będę musiała rozdać i wystawić na allegro:-)
ja sie boje w sumie bo może nie mam wszystkiego w różu ale jednak sam krój i dodatki są typowo dziewczęce i chłopiec wygladałby w tych ubrankach zwyczajnie śmiesznie, poza tym, nie wiem dlaczego, nie potrafie wyjaśnić, ale jakoś strasznie ciągnie mnie do drugiej dziewczynki...może dlatego ze zawsze brakowało mi siostry zbliżonej wiekowo??
Justyna ja od poczatku ciazy mowilam,ze dziewczynka bedzie i jak na usg powiedzieli,ze tak to poplakalam sie,az moj ch powiedzial " i masz ta wymarzona coreczke":-).Nie wiem czemu,ale jakos sie nastawilam tak.Moze to zle,bo czasem mozna sie rozczarowac,no,ale dziecko to dziecko i ze wzgledu na plec kocha sie bezgranicznie