wlasnie najbardziej znane zdrobnienie Kingi to wlasnie Kinia- sliczne i miekkie, dzwieczne, wdzieczne!! bardzo ladne, sama rozmyslalam nad Kinga juz w pierwszej ciazy, ale u nas umowa byla tak, ze jak corka to imie wybiera maz i tak sie stalo, on wybral i jest Julia.
teraz mamy juz swoj pewny typ dla cory, ale nie mowimy o tym glosno, zeby nie zapeszyc, ale super oryginal to nie bedzie na pewno.
tzn. ja bym chciala caly czas ta Inge, ale kurde cos maz sie nie moze przekonac, noooo ale musze jeszcze poczekac do 8 pazdziernika, wtedy zobaczymy.