• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

In vitro 2024 - refundacja

reklama
wiesz, nigdy nie mow nigdy, ale no... raczej nigdy 😅
A wiesz że myślam o Was. Zastanawiam się czy po tym co przeszłaś będziesz miała jeszcze chęć zawalczyć o kolejne dziecko. Najważniejsze że zostałaś mamą, dużo przeszłaś strachu ale myślę że chyba warto było po tym co piszesz ☺️ życzę niezmiennie zdrowia ❤️
 
reklama
Brak objawów nie oznacza braku ciąży.
Niestety cierpliwość przy tym całym procesie nie jest naszą mocną stroną...
Bardzo, baaardzo chciałabym w to wierzyć, ale trzy razy mialam betę (naturalne kiedys: pozamaciczna, zdrowa i biochem) i zawsze czułam się "inaczej".
Uwierzę jak doświadczę (tak już niestety mam). Choć zawsze dopóki nie minie te 6dni/7 dni po transferze, czy są objawy czy ich nie ma człowiek nadzieję ma w środku...bo przecież objawów może nie być, nie każda ma, czasami bez większych zmian coś zaskakuje mimo wieeelu porażek, szanse są małe ale są i glowa/serce zawsze wierzy/pragnie tam w srodku. I chce odczarować smutek. I te pierwsze dni po transferze mimo że trudne, nie są najgorsze, bo można się łudzić bo po prostu można, a po 7/8 dniu już jest dużo trudniej...przynajmniej dla mnie.
Dzięki za dobre slowo🥰
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry