reklama

In vitro 2024 - refundacja

strasznie mi przykro :( a który dpt?
7.
I dostałam zjeby od babki z kliniki, że co za durne nawyki, zeby tak wczesnie sprawdzać bete i ze mam brać leki do piątku, aż nie potwierdze dla nich bety z krwi. Rozumiem procedury ale już mogłaby być chociaż trochę milsza. No i nie wiem czemu ale u nas w klinice zawsze robią cykl przerwy miedzy nieudanymi transferami.. u Was tez tak bylo?
 
reklama
7.
I dostałam zjeby od babki z kliniki, że co za durne nawyki, zeby tak wczesnie sprawdzać bete i ze mam brać leki do piątku, aż nie potwierdze dla nich bety z krwi. Rozumiem procedury ale już mogłaby być chociaż trochę milsza. No i nie wiem czemu ale u nas w klinice zawsze robią cykl przerwy miedzy nieudanymi transferami.. u Was tez tak bylo?
Co za baba😳 no ale oni mają wytyczne 10 dpt z ministerstwa.
Ja mogłam podejść w kolejnym cyklu odrazu
 
7.
I dostałam zjeby od babki z kliniki, że co za durne nawyki, zeby tak wczesnie sprawdzać bete i ze mam brać leki do piątku, aż nie potwierdze dla nich bety z krwi. Rozumiem procedury ale już mogłaby być chociaż trochę milsza. No i nie wiem czemu ale u nas w klinice zawsze robią cykl przerwy miedzy nieudanymi transferami.. u Was tez tak bylo?
co za babsztyl glupi :( beta w 7dpt to wcale nie jest wcześnie robiona beta, ja miałam normalnie takie zalecenie w klinice, by w tym dniu robić. Nawet jeżeli w tej klinice tak nie robią, to jej nie upoważnia do kopania leżącej, jak mnie wkurzają takie nieempatyczne babsztyle- jak nie mają w sobie empatii do pacjenta to wypad pracować w prosektorium
 
A czy ja mogę prosić nasze drogie ciężarne dziewczyny o jakiś update? Jak się czujecie, co u Was? Brakuje tu Was :(
Ja podczytuje, trzymam kciuki, ale tak nie zawsze się czuję żeby wjechać tu do Was z buta 🙈 a tak ogólnie to u Nas wszystko dobrze, rośniemy, już coraz ciężej się robi. Już (albo jeszcze) 52 dni do terminu, na koniec to chyba się będę turlać 🙈
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry